Nicki Pedersen niebawem podejmie decyzję odnośnie dalszej jazdy
Nicki Pedersen za kilka tygodni zdecyduje, co dalej z jego karierą sportową. Duńczyk ma na stole ofertę ze Speedway Kraków. Wbrew pojawiającym się pogłoskom działacze ze stolicy Małopolski wcale nie wycofali się z pomysłu zatrudnienia byłego mistrza świata. Wręcz przeciwnie – zamierzają cierpliwie poczekać na jego decyzję do grudnia. Wszystko wyjaśni się w trakcie najbliższego okna transferowego.
Nicki Pedersen ciągle ma wątpliwości, czy warto schodzić do Krajowej Ligi Żużlowej i podpisać kontrakt ze Speedway Kraków. Wiemy jednak, że Duńczyk decyzję podejmie w grudniu.
– Nie przerwaliśmy negocjacji z Nickim Pedersenem – zapewnia nas Mikołaj Frankiewicz, prezes krakowskiego klubu. Miejscowi włodarze już znaleźli finansowanie kontraktu byłego mistrza świata. Pod względem finansowym nic nie stoi w przeszkodzie, aby doszło do zatrudnienia tego zawodnika.
Problem, jak się okazuje jest po stronie samego Pedersena. Ten ciągle ma wątpliwości. Z jednej strony chciałby kontynuować karierę, ale z drugiej zastanawia się, czy schodzenie do Krajowej Ligi Żużlowej przystoi takiemu mistrzowi.
Nicki ciągle liczy po cichu, że któryś z prezesów 2. Metalkas Ekstraligi ostatecznie wykręci do niego telefon. To poziom ligowy, w który zawodnik od początku celował. Jakie są na to szanse? Raczej niewielkie. Kluby z zaplecza PGE Ekstraligi składy mają już domknięte. Poza tym każdy doskonale wie, że kontrakt Pedersena byłby niczym wrzucenie granatu do szatni.
Jeśli ostatecznie Duńczyk nie zdecyduje się na podpisanie umowy w Krakowie, to jego przyszłość będzie stała pod dużym znakiem zapytania. Wtedy warianty są dwa. Pierwszy to zakończenie kariery. Nicki mówił wielokrotnie, że jazda poza Polską zwyczajnie się nie opłaca. Jednak sam nakreślił sobie plan, że jego kariera sportowa może potrwać jeszcze rok a może dwa.
Możliwe, że w tym wszystkim zwycięży determinacja Pedersena i ten poczeka cierpliwie do wiosny. Wtedy jest szansa, że ktoś z 2. Metalkas Ekstarligi faktycznie się odezwie. Nicki musiałby jednak zacisnąć zimą zęby i solidnie się przygotować. Tak, aby w pierwszych zawodach sezonu 2026 pokazać, że jest w formie i gotowy do rywalizacji ligowej.
Źródło: sport.interia.pl








