Awantura w Stali Gorzów po konferencji Piotra Palucha. Kontrowersje o skład i taktykę na 2026
Po pierwszej konferencji nowego trenera Piotra Palucha w żużlowym Gorzowie zawrzało — kibice na klubowym komunikatorze zarzucają szkoleniowcowi faworyzowanie syna i błędne decyzje taktyczne po ujawnieniu planowanego składu na sezon 2026.
Co Paluch ogłosił na spotkaniu z mediami
Nowy trener Stali nie krył swojej wizji kadrowej i taktycznej. Zapowiedział, że parę juniorską stworzą jego syn Oskar Paluch i Hubert Jabłoński, a Adam Bednar ma występować jako U24 z dodatkowym wsparciem sztabu. Paluch wskazał także na finansowy aspekt — program PRO Junior może przynieść klubowi korzyści z występów młodych zawodników.
Paluch zapewniał, że taryfy ulgowej dla syna nie będzie, jednak już pierwsze ogłoszone decyzje wywołały falę krytyki ze strony fanów, którzy nie wierzą w bezstronność wybórów.
Reakcja kibiców: „taktyczny kryminał” i zarzuty o faworyzowanie
Na komunikatorze, którym klub kontaktuje się z kibicami, pojawiły się ostre komentarze — od ironicznych opinii po oskarżenia o ustawianie składu pod konkretne interesy. Część fanów uważa, że filozofia Palucha zmarnuje potencjał taktyczny drużyny i uprości ustawienia, które wcześniej dawały większe możliwości manewru podczas spotkań.
Jabłoński został wypożyczony za duże pieniądze, co dodatkowo podgrzewa podejrzenia, że transfer ma swoje polityczne lub ekonomiczne tło, a nie tylko sportowe uzasadnienie. Pojawiają się też głosy, że dyrektor sportowy Dariusz Wróbel może chcieć „ubrać” zakup w występy, nawet kosztem optymalnej taktyki.
Przewidywany skład i możliwe konsekwencje taktyczne
Po konferencji wśród komentatorów i kibiców krąży proponowany zestaw numerów Stali Gorzów na 2026: 9. Przedpełski, 10. Bednar (U24), 11. Holder, 12. Szymko, 13. Thomsen, 14. Paluch, 15. Jabłoński, 16. Pollestad. W tym ustawieniu Pollestad ma zaczynać na seniorach, a Szymko pełnić rolę rezerwy zwykłej „na sztukę”.
Takie ustawienie może oznaczać słabsze pary w decydujących momentach: w 11. biegu para miałaby wyglądać (Przedpełski – Pollestad), w 12. (Holder – Jabłoński), a w 13. (Bednar – Thomsen). Taki układ może osłabić Stal w kluczowych wyścigach i ograniczyć pole manewru trenera, zwłaszcza jeśli Jabłoński sprawdzi się tylko przez jeden bieg i trzeba będzie często sięgać po zmiany.
Zwłaszcza krytykowane jest przestawienie Bednara na U24 — zdaniem części kibiców lepszym rozwiązaniem byłoby danie mu roli juniorskiej z Jabłońskim jako U24, co dawałoby inny potencjał taktyczny w końcowych wyścigach.
Źródło: Interia
Udostępnij w social mediach:








