Bardzo trudna sytuacja Unii Tarnów

Od momentu przyznania licencji nadzorowanej Unia Tarnów nie wypełniła żadnego zobowiązania. Na obiekcie nie ma prądu, nie spłacono reszty długu, a pracownicy nie dostają wynagrodzeń. Władze rozgrywek przygotowują się do startu KLŻ bez Unii Tarnów.

Jestem zajęty, nie mogę rozmawiać – odpowiedział Artur Lewandowski na  pytania odnośnie przyszłości Unii Tarnów. W ostatnich miesiącach działacz konsekwentnie ignorował połączenia od przedstawicieli środowiska żużlowego. Sam odsunął się od Unii Tarnów i praktycznie nie poświęcał klubowi żadnego zainteresowania.

To wszystko sprawia, że dziś start tarnowian w rozgrywkach ligowych wydaje się bardzo mało prawdopodobny. Na razie nikt formalnie Unii z ligi wyrzucić nie może, bo termin na spełnienie wszystkich zobowiązań mija 20 marca. Od lutowej decyzji o przyznaniu licencji nadzorowanej nie wydarzyło się jednak absolutnie nic, co dawałoby szansę na uratowanie klubu.

Przypomnijmy, że 3 lutego Prezydium Zarządu Głównego PZM zdecydowało o przyznaniu Unii licencji nadzorowanej, pod warunkiem spełnienia 15 warunków. Unia dostała kolejną szansę, bo jeszcze w grudniu spłaciła 550 tysięcy z prawie dwóch milionów zaległości. Wtedy była jeszcze nadzieja, że sytuacja w klubie wyjdzie na prostą.

Z każdym dniem kondycja klubu wydaje się jednak coraz gorsza. Do tej pory tarnowianie nie spełnili żadnego z warunków. Na obiekcie odcięty został prąd, pracownicy nie otrzymują wynagrodzenia, a o kolejnych transzach nic nie słyszeli także byli zawodnicy. Swoich wynagrodzeń nie otrzymali oczywiście także zawodnicy, którzy w teorii za chwilę powinni reprezentować klub w rozgrywkach KLŻ.

Z naszych informacji wynika, że nikt z przedstawicieli Unii nie kontaktował się z GKSŻ w celu realizacji zobowiązań, czy choćby uzyskania zgody na treningi. Wszystko wygląda na powolny upadek zasłużonego klubu. Wydaje się, że w tym momencie sytuację mógłby uratować jedynie cud, czyli niespodziewane wejście do klubu nowego inwestora, który zdecydowałby się reanimować Unię i natychmiast spłacić wszystkie długi.

Źródło:  Gazeta Krakowska

Udostępnij w social mediach:
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.