22 września 2021
Twarze Speedwaya (33): (O)polski mistrz

Wciąż można to znaleźć w czeluściach Internetu. Nieostry film wideo. Najpierw widok na tablicę wyników, z której dowiadujemy się, że w biegu dodatkowym pojadą Ivan Mauger oraz Jerzy Szczakiel. W końcu przygotowują się do wyścigu.

Twarze Speedwaya (32): Człowiek ze stali

Jego głos dobrze znają kibice żużlowi, oglądający transmisje meczów Speedway Ekstraligi na antenie nSport+. Fani czarnego sportu interesujący się nim od przynajmniej osiemnastu lat mogą pamiętać jeszcze jego występy w cyklu Speedway Grand Prix, a ci mieszkający w Gnieźnie do dziś darzą go szczególnym szacunkiem.

Twarze Speedwaya (31): Fani go kochali, a on fanów

Wielokrotny uczestnik mistrzostw świata, Europy oraz Wielkiej Brytanii. Na jego szyi zawisło wiele złotych, srebrnych i brązowych medali, jednakże wszystkie znaczące sukcesy celebrował wyłącznie w drużynie. Indywidualnie szczęście go omijało.

Twarze Speedwaya (30): Bydgoski król szarży pod płotem

Urodzony w Rybniku, lecz całkowicie zasłużony w bydgoskiej Polonii. Henryk Glücklich pozostawił po sobie interesującą biografię „Mały wojownik”, która doskonale opisuje pracę, trud i splot niesprzyjających okoliczności, które doprowadziły zawodnika na szczyt.

Twarze Speedwaya (29): Nazwisko Gollob ma wiele twarzy

Dla czarnego sportu poświęcił edukację. Żużlową pasję rozwijał pod czujnym okiem ojca, by prawdopodobnie do końca życia nie wyjść z cienia młodszego brata. Był typem zawodnika, którego albo się szczerze kochało, albo szczerze nienawidziło. W kolejnej odsłonie naszych „Twarzy Speedwaya” na ekran wskakuje jedna z twarzy, słynnego już, klanu Gollobów.

Twarze Speedwaya (28): To był honor kibicować Ci, Tony…

Ilu jesteśmy w stanie wymienić obcokrajowców w polskich klubach żużlowych, którzy długotrwale i szczerze byli związani ze swoimi drużynami? O których po latach się wspomina, których się pamięta? Jako fance żużla w ogóle i gnieźniance przychodzą mi do głowy dwie takie osoby – Leigh Adams i Antonin Kasper junior, którego w pierwszej stolicy Polski znaliśmy po prostu jako Tony Kaspera lub „Toniczka”.

Twarze Speedwaya (27): Polski ambasador żużla w Szwecji

21 lipca 2021 roku fani żużla dowiedzieli się o odejściu kolejnego przedstawiciela czarnego sportu – Sebastiana Trumińskiego. Wychowanek klubu z Lublina, związany także z drużynami z Opola, Warszawy oraz Gdańska został odnaleziony w swoim

Twarze Speedwaya (26): Młodszy z braci Fajferów

24 lipca skończy 48 lat. Ojciec jednej z odnóg zasłużonego gnieźnieńskiego żużlowego rodu. Brat innej gnieźnieńskiej legendy, z którą stworzyli braterski duet tak popularny w pierwszej stolicy jak ten Gollobów w Bydgoszczy. Bohaterem kolejnego odcinka „Twarzy Speedwaya” będzie Adam Fajfer.

Twarze Speedwaya (25): Sumienny kapitan, który odszedł za wcześnie…

Gdyby żył, w środę skończyłby 42 lata. Kto wie, w jakiej roli oglądalibyśmy go w żużlowym świecie: nadal zawodnika, czy może już trenera, który dzieliłby się swoim doświadczeniem i wiedzą z innymi zawodnikami? Niestety, te dywagacje pozostaną tylko dywagacjami.

Twarze Speedwaya (24): Od zawodnika do legendy, od trenera do posła

Nasz cykl nosi tytuł „Twarze Speedwaya” i w tym przypadku bohater jest naprawdę twarzą żużla w swoim mieście, na Śląsku, a także w Polsce i na świecie. Andrzej Wyglenda, bo to jemu będzie dziś poświęcona ta opowieść, w latach 60. i 70. był jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników w Rybniku i na Śląsku.

Twarze Speedwaya (23): Janusz ze Stali

Medalista krajowych rozgrywek, uczestnik finałów Indywidualnych Mistrzostw Polski, pod koniec kariery jeżdżący szkoleniowiec, który po przysłowiowym odwieszeniu kewlaru na kołek zajął się trenowaniem na pełen etat. Jako zawodnik związany z klubami z Lublina, Rzeszowa i Częstochowy.

Twarze Speedwaya (22): Lodowy gladiator

Jeden z ambasadorów wyścigów na lodzie. Człowiek, który sprawił, że w tej odmianie „czarnego sportu” nie mieliśmy się czego wstydzić. To dzięki niemu zimowe ściganie na motocyklach stało się w naszym kraju rozpoznawalne. Grzegorz Knapp, bo o nim mowa, odszedł od nas siedem lat temu. Jak na ironię, śmierć spotkała go nie na uznawanym za bardziej niebezpieczny torze do ice speedwaya, a na owalu klasycznym.