Dzialacze nadal walczą o dodatkowy zespół w rozgrywkach Premiership

Na ten moment do startu w brytyjskiej Premiership zgłoszonych jest pięć zespołów. Nie jest to komfortowa sytuacja dla tamtejszych działaczy, którzy mimo zbliżającego się sezonu wciąż walczą o dodatkowy zespół w rozgrywkach.
Niestety po wycofaniu się Birmingham Brummies i Oxford Spires zabrakło chętnych na jazdę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Padł nawet pomysł połączenia dwóch najwyższych klas rozgrywkowych, lecz z racji ewentualnych konsekwencji szybko z niego zrezygnowano. Żaden z zespołów ścigających się w Championship nie wyraził chęci do jazdy w Premiership. Działacze zostali postawieni pod ścianą i, mimo że do startu rozgrywek jest coraz mniej czasu, to wciąż nieznana jest ostateczna liczba drużyn, które powalczą o mistrzostwo kraju.
– Doskonale rozumiemy, że ta zima była dla kibiców najbardziej frustrująca, ponieważ pod koniec listopada zwykle wiadomo już, jakie są plany na kolejny sezon. Niestety, nie udało nam się do tej pory udzielić jednoznacznej odpowiedzi, ale w miarę jak zbliża się luty, uznaliśmy, że ważne jest, aby przedstawić aktualizację i potwierdzić, że sprawy postępują – przyznał Phil Morris.
Wizja 5 zespołów w najwyższej klasie rozgrywkowej nie jest powodem do radości. Wciąż ciężko pracują nad tym, by kolejny zespół dołączył do Premiership.
– Wciąż jesteśmy optymistami i wierzymy, że w Premiership będzie sześć drużyn. Prowadzimy bardzo poważne negocjacje, aby tak się stało. Na razie nie mogę powiedzieć zbyt wiele o potencjalnej szóstej drużynie, ponieważ pewne kwestie wymagają dokończenia, ale wszyscy chcielibyśmy, żeby dołączyli do nas – mówi prezes ligi.
Oczywiście dodatkowa drużyna sprawi, że zmieni się system rozgrywek. Na ten moment faza play-off przewidziana jest dla trzech zespołów. Szósta ekipa spowodowałaby powrót do klasycznej struktury.
– Jeśli w lidze będzie sześć drużyn, rozegrają po dwa mecze u siebie i na wyjeździe, a Puchar KO zostanie rozegrany w dwóch grupach po trzy drużyny. Zwycięzcy grup spotkają się w finale – przekazał Phil Morris.
Źródło: Speedway Star
Udostępnij w social mediach:







