Fogo Unia Leszno rozbiła Krono-Plast Włókniarza Częstochowa

Inauguracja PGE Ekstraligi przebiegła zgodnie z oczekiwaniami większości osób. Fogo Unia prowadziła już od pierwszego wyścigu i ostatecznie pokonała Krono-Plast Włókniarz aż 59:31. Komplet punktów wywalczyli Nazar Parnicki oraz Janusz Kołodziej.

Na ten moment czekały setki tysięcy fanów „czarnego sportu”. I w końcu się doczekali. W piątek 10 kwietnia o godzinie 18:00 zainaugurowaliśmy sezon 2026 w PGE Ekstralidze. Na początek zmierzyli się ze sobą beniaminek rozgrywek – Fogo Unia Leszno oraz Krono-Plast Włókniarz Częstochowa.

Bez wątpienia faworytem tej konfrontacji była ekipa z Wielkopolski. Wszystko dlatego, że jej przeciwnicy są skazywani na spadek z najlepszej żużlowej ligi świata

Inauguracyjna seria startów już pokazała, że uczestnicy Typera WP SportoweFakty będą najpewniej mieli rację. Unia po roku przerwy na starty w Metalkas 2. Ekstralidze rozpoczęła zmagania na najwyższym szczeblu rozgrywkowym od wygranej 4:2. Pierwszą „trójkę” dla Leszczynian wywalczył Ben Cook. Gospodarze zwyciężyli także w drugiej oraz czwartej gonitwie i prowadzili 16:8. Jedyne trzy „oczka” dla gości zgarnął Jaimon Lidsey.

W drugich startach pierwsze „trójki” w barwach Unii po przerwie zdobyli powracający Piotr Pawlicki oraz Keynan Rew. Zwycięstwo dorzucił też Grzegorz Zengota i tym samym cała piątka seniorów miejscowych miała tryumf na swoim koncie już po dwóch seriach startów. W tej chwili Włókniarz tracił 16 „oczek” do przeciwników, więc niemal jasne stało się, kto okaże się lepszy w tym starciu. Tak naprawdę pozostało rozstrzygnąć, jakim rezultatem zakończy się mecz.

Namiastkę emocji otrzymaliśmy w 10. biegu, gdy Jaimon Lidsey wykorzystał swoją prędkość i na wjeździe w drugi łuk wjechał pod Bena Cooka, dzięki czemu wyszedł na prowadzenie i zapisał obok swojego nazwiska drugą „trójkę”. Zresztą Australijczyk był jedyną jasną postacią Częstochowian. Po 10 wyścigach posiadał on dziewięć, a cały zespół gości 20 „oczek”.

Chwilę później, trochę dla zaprzeczenia wcześniejszych słów, byliśmy świadkami dwóch świetnych gonitw. W 11. było ciasno na pierwszym łuku, gdzie doszło do kontaktu między Madsem Hansenem a Piotrem Pawlickim. W konsekwencji obaj spadli na dwie ostatnie pozycje. Zamieszanie wykorzystał Rohan Tungate, obejmując prowadzenie. Bardzo szybki był jednak żużlowiec gospodarzy, który ścigał Australijczyka. Polak na ostatnim wirażu przykleił się do krawężnika i na samej kresce minął oponenta.

W 12. wyścigu cała czwórka przez pierwsze „kółko” jechała blisko siebie, a na prowadzeniu znajdowali się zarówno Kacper Mania, jak i Szymon Ludwiczak. Później szalał już tylko Cook. Najpierw bezproblemowo poradził sobie z Hansenem, a niedługo później atakiem przy krawężniku na drugim wirażu trzeciego okrążenia wjechał przed juniora Włókniarza, który lekko się wystraszył i spadł na koniec stawki.

Ostatecznie komplet punktów wywalczyli Janusz Kołodziej oraz Nazar Parnicki. Większe wrażenie jednakże zrobił wynik tego drugiego, gdyż zdobył on 13 „oczek” i dwa bonusy. Polak za to odjechał tylko trzy gonitwy i zapisał obok swojego nazwiska siedem punktów oraz dwa bonusy. Po drugiej stronie najskuteczniejsi byli Jaimon Lidsey i Rohan Tungate, którzy zgarnęli po 11 „oczek”. Ten drugi dorzucił jednak jeden bonus.

Punktacja:

Fogo Unia Leszno – 59 pkt

  • 9. Piotr Pawlicki – 12 (1,3,3,3,2)
  • 10. Janusz Kołodziej – 7+2 (3,2*,2*,-,-)
  • 11. Ben Cook – 9+2 (3,2*,2,2*,0)
  • 12. Keynan Rew – 7+1 (2,3,1*,1,0)
  • 13. Grzegorz Zengota – 7+1 (1*,3,0,3)
  • 14. Nazar Parnicki – 13+2 (3,2*,3,2*,3)
  • 15. Kacper Mania – 4 (1,0,3)
  • 16. Emil Konieczny – NS

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 31 pkt

  • 1. Rohan Tungate – 11+1 (2,1*,1,2,2,3)
  • 2. Mads Hansen – 3 (0,2,0,0,1)
  • 3. Jakub Miśkowiak – 2+1 (0,1,1*,0,-)
  • 4. Sebastian Szostak – 1 (1,0,-,-,-)
  • 5. Jaimon Lidsey – 11 (3,1,2,3,1,1)
  • 6. Franciszek Karczewski – 0 (0,0,-)
  • 7. Szymon Ludwiczak – 3+1 (2,0,0,1*)
  • 8. Alan Ciurzyński – 0 (0)

Bieg po biegu:

  1. (63,57) Cook, Tungate, Pawlicki, Miśkowiak – 4:2 – (4:2)
  2. (62,69) Parnicki, Ludwiczak, Mania, Karczewski – 4:2 – (8:4)
  3. (63,02) Lidsey, Rew, Zengota, Hansen – 3:3 – (11:7)
  4. (63,67) Kołodziej, Parnicki, Szostak, Karczewski – 5:1 – (16:8)
  5. (63,61) Rew, Cook, Miśkowiak, Szostak – 5:1 – (21:9)
  6. (63,49) Zengota, Hansen, Tungate, Mania – 3:3 – (24:12)
  7. (62,93) Pawlicki, Kołodziej, Lidsey, Ludwiczak – 5:1 – (29:13)
  8. (63,06) Parnicki, Lidsey, Miśkowiak, Zengota – 3:3 – (32:16)
  9. (62,90) Pawlicki, Kołodziej, Tungate, Hansen – 5:1 – (37:17)
  10. (62,61) Lidsey, Cook, Rew, Ciurzyński – 3:3 – (40:20)
  11. (62,71) Pawlicki, Tungate, Rew, Hansen – 4:2 – (44:22)
  12. (63,80) Mania, Cook, Hansen, Ludwiczak – 5:1 – (49:23)
  13. (62,66) Zengota, Parnicki, Lidsey, Miśkowiak – 5:1 – (54:24)
  14. (62,73) Parnicki, Tungate, Ludwiczak, Rew – 3:3 – (57:27)
  15. (63,04) Tungate, Pawlicki, Lidsey, Cook – 2:4 – (59:31)

Źródło: Sportowe Fakty

Udostępnij w social mediach:
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.