H. Skrzydlewska Orzeł Łódź minimalnie wygrywa z Polonią Piła
Dzisiejsze spotkanie na łodzkiej Motoarenie z ekipą Polonii Piła miało być łatwe i przyjemne w wykonaniu zawodników H.Skrzydlewska Orła Łódź. Beniaminek z Piły mocno stawiał opór faworyzowanym gospodarzom. Dopiero uraz Wiktora Jasińskiego odwrócił karty na korzyść drużyny z Łodzi.
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź był faworytem sobotniego starcia przeciwko Polonii Piła. Eksperci byli zgodni co do tego, że gospodarze powinni wygrać. I to zdecydowanie, inkasując na swoim koncie powyżej 50 punktów. To była tylko teoria, bo rzeczywistość już od pierwszego wyścigu okazała się być brutalna. Na początku zawodów Łódzcy zawodnicy byli zupełnie pogubieni. Przegrywali starty, a na dystansie mieli problem z opanowaniem motocykla. To Pilanie wyglądali jak gospodarze, a Łodzianie jak goście.
Druga seria była już bardziej łaskawa dla Orła. Choć nadal sporym problemem były wyjścia spod taśmy, to Zach Cook oraz Szymon Szlauderbach poradzili sobie na dystansie z Adrianem Cyferem, wygrywając wyścig podwójnie. Za chwilę jednak to Polonia zwyciężyła 5:1, bo ratować przed upadkiem musiał się Oliver Berntzon. Wymiana ciosów trwała w najlepsze. Siódmą gonitwę to właśnie Orzeł rozstrzygnął na swoją korzyść, tracąc już tylko dwa punkty.
Polonia wygrywała, ale miała swoje problemy. W pierwszym podejściu do biegu czwartego upadł William Drejer. Duńczyk co prawda wystąpił w powtórce oraz w swoim drugim wyścigu, lecz był bardzo obolały. Narzekał na ból żeber i do następnego biegu już nie wyjechał. Wynik się zgadzał, jednakże za moment kolejny z zawodników gości groźnie upadł na tor. Był to Wiktor Jasiński, u którego podejrzewało się zwichnięcie stawu ramiennego. Polak był niezdolny do dalszej jazdy.
Z tego właśnie powodu Drejer musiał zacisnąć zęby. Nie było jednak z tego żadnych punktów. Gospodarze w czwartej serii uzyskali prowadzenie za sprawą szybkiego Cooka i Nowaka. Dwa kolejne zwycięstwa w wysokości 4:2 ustawiły odwróciły karty na korzyść Orła. Łodzianie prowadzili przed wyścigami nominowanymi ośmioma punktami.
Kiedy Nagel w czternastym biegu jechał na prowadzeniu, nagle upadł na drugim wirażu trzeciego okrążenia. Duńczyk nie zszedł z toru i został ukarany czerwoną kartką. Decyzja arbitra wynikała z tego, że Nagel stał na torze, a Polonia prowadziła wówczas 5:1. W powtórce goście wygrali 4:2, ale mecz był już rozstrzygnięty. Nie pomogło nawet podwójne zwycięstwo w ostatniej gonitwie. Przed rewanżem to jednak oni są w bardzo korzystnej sytuacji, bo w Łodzi stracili tylko dwa punkty.
Punktacja:
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź – 46 pkt.
- 9. Marcin Nowak – 9+1 (1,3,1,2*,2)
- 10. Villads Nagel – 9+1 (3,2*,3,1,w)
- 11. Szymon Szlauderbach – 5+1 (0,2*,w,3)
- 12. Zach Cook – 9 (0,3,3,3,0)
- 13. Oliver Berntzon -10 (2,1,3,3,1)
- 14. Kacper Halkiewicz – 1+1 (1*,0,0)
- 15. Krzysztof Lewandowski – 3 (2,0,1)
- 16. Dan Thompson – 0 ()
Polonia Piła – 44 pkt.
- 1. Matias Nielsen – 14 (3,3,2,1,2,3)
- 2. Benjamin Basso – 12+2 (3,2*,0,2,3,2*)
- 3. Adrian Cyfer – 6+1 (2*,1,2,0,1)
- 4. William Drejer – 2 (2,d,-,0,-)
- 5. Wiktor Jasiński – 2 (1,1,-,-)
- 6. Kacper Teska – 7+2 (3,1*,1*,2)
- 7. Tobiasz Jakub Musielak – 0 (0,0,-)
- 8. Emil Maroszek – 1 (1,0)
Bieg po biegu:
- (61,01) Nielsen, Cyfer, Nowak, Szlauderbach – 1:5 – (1:5)
- (61,65) Teska, Lewandowski, Halkiewicz, Musielak – 3:3 – (4:8)
- (59,97) Basso, Berntzon, Jasiński, Cook – 2:4 – (6:12)
- (59,53) Nagel, Drejer, Teska, Halkiewicz – 3:3 – (9:15)
- (60,59) Cook, Szlauderbach, Cyfer, Drejer (d) – 5:1 – (14:16)
- (60,77) Nielsen, Basso, Berntzon, Lewandowski – 1:5 – (15:21)
- (60,40) Nowak, Nagel, Jasiński, Musielak – 5:1 – (20:22)
- (60,64) Berntzon, Cyfer, Teska, Halkiewicz – 3:3 – (23:25)
- (60,60) Nagel, Nielsen, Nowak, Basso – 4:2 – (27:27)
- (60,73) Cook, Teska, Maroszek, Szlauderbach (w) – 3:3 – (30:30)
- (60,09) Cook, Nowak, Nielsen, Drejer – 5:1 – (35:31)
- (59,98) Szlauderbach, Basso, Lewandowski, Maroszek – 4:2 – (39:33)
- (59,98) Berntzon, Nielsen, Nagel, Cyfer – 4:2 – (43:35)
- (60,98) Basso, Nowak, Cyfer, Nagel (w) – 2:4 – (45:39)
- (60,88) Nielsen, Basso, Berntzon, Cook – 1:5 – (46:44)
Źrodlo: Sportowe Fakty
Udostępnij w social mediach:







