Jason Doyle na liście startowej turnieju Speedway Silesia Cup 2026
22 marca w Częstochowie odbędzie się Speedway Silesia Cup 2026. Działacze klubowi powoli odsłaniają karty i ogłaszają listę startową. Dość nieoczekiwanie znalazł się na niej Jason Doyle. Australijczyk przed rokiem jeździł dla Włókniarza, ale nie miał z nim najlepszych wspomnień.
Decyzję o zmianie pracodawcy podjął już w maju. Sprowadzenie byłego mistrza świata ma jednak drugie dno i jasny cel.Włókniarz Częstochowa po zmianie właściciela robi wszystko, aby poprawić wizerunek klubu. Bartłomiej Januszka zdecydował się spłacić dotychczasowe zadłużenie względem zawodników, ale na tym nie koniec.
Jeszcze do niedawna Włókniarz nie miał najlepszej opinii w środowisku. Z tego też powodu Jason Doyle już w okolicach maja zeszłego roku podjął decyzję, że po rocznej przygodzie chce opuścić ten klub. Australijczyk nie gryzł się w język i otwarcie mówił swoim kolegom z toru olbrzymich problemach finansowych klubu.
W Częstochowie panuje jednak przekonanie, że gdyby Januszka wcześniej wszedł do gry, to udałoby się zmontować dużo mocniejszy skład na sezon 2026, a być może nawet powalczyć o zatrzymanie Doyle’a we Włókniarzu. Mleko się jednak wylało, ale działacze chcą teraz pokazać, że nawet ci, którzy jeszcze do niedawna narzekali na klub, teraz po zmianie władzy zmienili zdanie.
W innym wypadku Jason Doyle z pewnością nie zgodziłby się na start w Speedway Silesia Cup pod Jasną Górą. Australijczyk ma być pod dużym wrażeniem tego, co zrobił Januszka dotrzymując słowa o spłacie zadłużenia. Zresztą poza byłym mistrzem świata w stawce turnieju pojawił się także Kacper Woryna – również ex zawodnik Włókniarza.
W Częstochowie szykują się na start nowego sezonu, w którym jednak Włókniarzowi będzie ekstremalnie trudno utrzymać się w lidze. W klubie jednak wyciągają wnioski i zamierzają z dużym wyprzedzeniem pracować nad budową drużyny na kolejny rok. Wszystko po to, aby nie popełnić drugi raz tego samego błędu.
Mają powstać dwie koncepcje składu. Jedna zakładająca utrzymanie, a druga spadek z planami szybkiego powrotu do PGE Ekstraligi. Najlepsi zawodnicy z aktualnej drużyny będą uwzględnieni w obu wariantach. Inna sprawa, że walczący o utrzymanie Włókniarz może nie być zbyt ciekawą perspektywą dla największych gwiazd. To duże wyzwanie, z którym Januszka i jego ludzie będą musieli sobie poradzić.
Źródło: Sport Interia
Udostępnij w social mediach:







