Marko Lewiszyn coraz bliżej zmiany obywatelstwa
– Wszystko wyjaśni się w ciągu dwóch tygodni, bo dokumenty naszego zawodnika czekają na podpis prezydenta – mówi Mikołaj Frankiewicz, prezes Speedway Kraków, na temat ukraińskiego żużlowca.
Jednocześnie Prezes Speedway Kraków potwierdził pozyskanie nowego jeźdźca.
Oficjalnie do tej pory poinformowano, że z klubem związało się pięciu seniorów – Nicolai Klindt z Danii, Richard Lawson z Wielkiej Brytanii, Stanisław Melnyczuk oraz Marko Lewiszyn z Ukrainy i Dawid Rempała z Polski. Cały czas negocjacje prowadzone są również z Nickim Pedersenem, trzykrotnym indywidualnym mistrzem świata i jednym z najlepszych żużlowców w historii.
Marko Lewiszyn może niedługo jednak zdobyć obywatelstwo naszego kraju. On sam na początku roku w rozmowie z „Tygodnikiem Żużlowym” potwierdził, że złożył odpowiedni wniosek i czeka na jego rozpatrzenie. W opinii prezesa Speedway Kraków to może się wydarzyć już niedługo.
– Wszystko wyjaśni się w ciągu dwóch tygodni, bo dokumenty naszego zawodnika czekają na podpis prezydenta. Jeśli nie zdążymy do początku sezonu, to oczywiście są możliwości, żeby zaczął sezon jako Ukrainiec, a później jeździł pod naszą flagą, ale to praktycznie niemożliwe. Federacja ukraińska musiałaby go wykreślić, a to się raczej nie zdarza – mówi Mikołaj Frankiewicz.
Marko Lewiszyn urodził się 31 sierpnia 2000 roku. Od początku był uznawany za utalentowanego zawodnika. Ukrainiec miewał przebłyski. W sezonie 2024 na najniższym szczeblu rozgrywkowym osiągnął nawet średnią 2,088 punktu na jeden bieg. Ostatni rok nie był jednakże tak udany. W Metalkas 2. Ekstralidze zdobywał już przeciętnie niecałe półtora „oczka” na jedną gonitwę.
Źródło: Speedway Kraków
Udostępnij w social mediach:








