Marko Lewiszyn czeka na polskie obywatelstwo

Przepisy licencyjne to coś, co grzeje fanów, bo czasami wystarczy rok, a ulubiony zawodnik wystąpi pod inną flagą. Polski żużel widział już wiele naturalizacji, a teraz do gry wchodzi kolejne znane nazwisko. Marko Lewiszyn, ukraiński zawodnik, który od lat związany jest z naszymi ligami, postanowił postawić sprawę jasno. Wniosek o polskie obywatelstwo został złożony, procedury spełnione. 

 

Lewiszyn to postać doskonale znana kibicom na wschodzie kraju – ścigał się w Krośnie, Tarnowie, a teraz zakotwiczył w „drugiej stolicy Polski”, czyli w Krakowie. Okazuje się jednak, że jego związek z Polską ma wejść na wyższy, urzędowy poziom. Zawodnik Speedway Kraków nie zamierza dłużej ukrywać swoich intencji.

W rozmowie z „Tygodnikiem Żużlowym” Ukrainiec przyznaje wprost: machina ruszyła. Nie ma tu mowy o plotkach, są twarde fakty i złożone dokumenty.

– Jak będzie obywatelstwo, wtedy będę zajmował się egzaminem licencyjnym i innymi sprawami. Na dzisiaj nie ma co gdybać i dywagować. Ważniejsze jest dla mnie przygotowanie do sezonu – ucina spekulacje Marko Lewiszyn.

 

Źródło: Tygodnik Żużlowy

Udostępnij w social mediach:
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.