Niepewny udział Leona Madsena w spotkaniu z Betard Spartą Wrocław
Po upadku Leona Madsena w turnieju pożegnalnym Grzegorza Walaska wielu kibiców zastanawiało się, czy Duńczyk zdąży wrócić do zdrowia na inauguracyjny mecz PGE Ekstraligi przeciwko Betard Sparcie Wrocław.
Głos w tej sprawie zabrał prezes Stelmet Falubazu Zielona Góra, Adam Goliński. W ubiegłą niedzielę oficjalnie karierę zakończył Grzegorz Walasek podczas turnieju pożegnalnego w Zielonej Górze. Zawody, które miały być spokojnym świętem, zamieniły się jednak w moment grozy. Bardzo groźny upadek zaliczył Leon Madsen, który z impetem uderzył w bandę.
Na torze szybko pojawiła się karetka, która zabrała Duńczyka do szpitala. Do zdarzenia doszło zaledwie tydzień przed startem PGE Ekstraligi, więc wielu kibiców Stelmet Falubazu Zielona Góra mogło obawiać się o występ swojego lidera w meczu z Betard Spartą Wrocław. Zawodnik nie pojawił się także na Media Day Speedway Grand Prix w Łodzi, co mogło dodatkowo niepokoić. Głos w sprawie występu 37-latka zabrał prezes Falubazu Adam Goliński.
– Na ten moment tak, pojedzie. Jest poobijany, ale nie ma żadnych poważnych urazów, więc czekamy na dalszy rozwój wydarzeń – przekazał sternik klubu z Zielonej Góry.
Trwa zatem walka z czasem, aby Madsen wystąpił w pierwszej kolejce PGE Ekstraligi. Początek spotkania pomiędzy drużynami Wrocławia i Zielonej Góry zaplanowano na piątek o godzinie 20:30. Transmisję będzie można oglądać na antenie Canal+ Sport oraz na kanale YouTube.
Źródło; Gazeta Lubuska
Udostępnij w social mediach:







