Nowe wiadomości o stanie zdrowia Janusza Kołodzieja
Po zakończeniu ubiegłego sezonu Janusz Kołodziej przeszedł operację lewej nogi ze względu na zerwane więzadła w kolanie. Pojawiły się nowe informacje, a kapitan Fogo Unii Leszno zabrał głos.
We wrześniu ubiegłego roku Janusz kołodziej nabawił się kontuzji trenując na piasku. Zerwał więzadła w kolanie, choć te i tak były już wcześniej w opłakanym stanie i jasne było, że operacja kolana będzie konieczna. Okoliczności, w których Kołodziej doznał kontuzji tylko przyspieszyły decyzję o zabiegu.
– Wszystko idzie książkowo. Tak, jak być powinno. Rehabilitacja już chwilę trwa. Chciałoby się wyzdrowieć i być w pełni zdrowym. Mam jeszcze trochę czasu, by wyciągnąć i z siebie, i z nogi wszystko, co się da. Idę w dobrym kierunku. Sezon się zbliża, a ja wracam do zdrowia – mówi Janusz Kołodziej.
Żużlowa zima wymaga od Kołodzieja więcej pracy, niż w trakcie sezonu. Wszystko przez konieczność rehabilitacji.
– Od samego rana mam ćwiczenia i treningi rehabilitacyjne. Bardzo lubię pracować w warsztacie i to zostało teraz zaburzone, bo po rehabilitacji nie zawsze mam siłę, chęć i energię, żeby jeszcze pracować przy sprzęcie. Dużo czasu spędzam na rehabilitacji i siłowni, słuchając ludzi, którzy chcą mi pomóc. Jak uda mi się tylko zachować trochę energii, to idę na warsztat i tam pracuję. Staram się dobrze jeść i regenerować. Nie mogę się już doczekać sezonu. Muszę powiedzieć jednak, że czas gra na moją korzyść i dobrze, że mam jeszcze trochę czasu na rehabilitację – opowiada o swoim dniu kapitan Fogo Unii Leszno.
Lider leszczyńskiego klubu jeździ już na quadzie, który na ten moment musi mu zastąpić jednoślady. To element przygotowań do przyszłego sezonu.
– Robiłem próbę półtora miesiąca temu i nie byłem w stanie jeździć, natomiast w ostatnich dniach bez problemu mogłem trzymać gaz na quadzie przez ponad 2 godziny. Oczywiście później byłem zmęczony. Uważam na nogę i ona musi być cały czas napięta w trakcie jazdy. Niemniej bardzo cieszyłem się z możliwości kręcenia manetką gazu – podsumowuje Janusz Kołodziej.
Źródło: Unia Leszno
Udostępnij w social mediach:







