Nowe wyzwanie w karierze młodego Polaka

Młody zawodnik chcę odbudować swoją sportową formę, bo zeszły sezon nie był dla mnie łatwy – mówi w wywiadzie Kacper Łobodziński, nowy zawodnik Speedway Kraków.

 

Debiutujący w gronie seniorów zawodnik zdaje sobie sprawę, że dołączył do klubu z ambicjami.Debiutujący w gronie seniorów zawodnik zdaje sobie sprawę, że dołączył do klubu z ambicjami. – Dołożymy wszelkich starań, żeby najpierw dostać się do play-off, a co będzie później, to już czas pokaże – podkreśla 22-latek.

POLSKIZUZEL.PL: Po latach spędzonych na torach PGE Ekstraligi schodzisz do Krajowej Ligi Żużlowej. Z jakim celem?

Kacper Łobodziński, zawodnik Speedway Kraków: Na pewno chcę odbudować swoją sportową formę, bo zeszły sezon nie był dla mnie łatwy. Po prostu nadal chcę stawać się coraz lepszym zawodnikiem. Przede mną nowe wyzwanie. Pierwszy seniorski rok jako zawodnik U24. Chcę pomóc drużynie wywalczyć jak najlepszy wynik. Indywidualnie chcę się odbudować oraz cieszyć siebie i kibiców swoją jazdą.

Prezes Mikołaj Frankiewicz nie wyklucza walki o finał, gdzie zdarzyć się może wszystko. W planie rozwoju klubu jest w miarę szybki awans.

– To prawda, krakowski klub ma bardzo ambitne plany. My, jako zawodnicy, dołożymy wszelkich starań, żeby najpierw dostać się do play-off, a co będzie później, to już czas pokaże.

Tor w Krakowie jest zagadką?

– Krakowski tor jest jednym z niewielu, gdzie nigdy w życiu nie byłem. Ostatnio były jakieś problemy z torem, ale niedługo powinniśmy wyjechać. Chcę jak najszybciej rozgryźć ten tor i znaleźć odpowiednie ustawienia. Liczę, że krakowski tor stanie się jednym z moich ulubionych.

Na razie musieliście zadowolić się treningami w Rzeszowie.

– Ja akurat mam możliwość uczestniczenia w treningach GKM-u Grudziądz i po rozmowie z trenerem doszedłem do wniosku, że lepiej jest zostać na miejscu i tutaj trenować. Najbardziej zależy mi na jeździe na torze w Krakowie. Rzeszów startuje w innej lidze i nie będę miał okazji do startów tam w tym roku.

Jeden trening w Grudziądzu odbyłeś w dniu 22. urodzin. Dostałeś nawet tort.

– Nie spodziewałem się tego, ale ta sytuacja tylko pokazuje, że w Grudziądzu nadal jestem mile widziany. Spędziłem w GKM-ie wiele lat, z każdą osobą z klubu mam dobre relacje i do tej pory mogę liczyć na wsparcie. Za to dziękuję.

Jak wyglądały twoje zimowe przygotowania?

– Nie wprowadzałem drastycznych zmian. Przygotowałem się z moim trenerem na siłowni, z którym współpracuję od lat. Do tego doszło dużo treningów biegowych na zróżnicowanym tętnie i sporo roweru. Czuję się gotowy i przygotowany do sezonu.

Sprzęt jest gotowy do ligi?

– Tak, zaplecze sprzętowe jest przygotowane. Na ten moment posiadam pięć silników i myślę, że to wystarczy. Od nadmiaru czasami boli głowa, o czym przekonałem się w poprzednich latach.

Powiedziałeś, że ciągle chcesz stawać się lepszym zawodnikiem. Przykłady Roberta Chmiela lub Marcina Nowaka pokazują, że w KLŻ można się wybić. To już nie jest ta sama liga, co jeszcze 10 lat temu. Ścigał się tutaj Niels Kristian Iversen, były medalista mistrzostw świata.

– Dokładnie. Chcę odbudować formę, złapać trochę więcej pewności siebie i trochę spokoju. Zdaję sobie sprawę, że w KLŻ są zawodnicy, którzy potrafią się ścigać. Cele i ambicje sportowe mam takie, że chcę ścigać się z najlepszymi. Na ten moment jestem w Krakowie, by jeździć jak najlepiej.

 

Źródło:  Polskizuzel

Udostępnij w social mediach:
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.