Philip Hellstroem-Baengs ma nowy klub w Wielkiej Brytanii

Philip Hellstroem-Baengs postawił sobie za cel znalezienie klubu w Wielkiej Brytanii i ta sztuka mu się udała. Znalazł się w kadrze mistrzów brytyjskiego speedwaya – Ipswich Witches.
Philip Hellstroem-Baengs w ubiegłym sezonie ścigał się m.in. w PGE Ekstralidze i współpracował z Krzysztofem Kasprzakiem, jednakże teraz ta kooperacja dobiegła końca – raz, że Szwed nie znalazł klubu w Polsce, a dwa, że były mistrz świata juniorów ma nowe zajęcia.
Hellstroem-Baengs mówił otwarcie, że chce znaleźć klub w Wielkiej Brytanii, ale wydawało się, że ta sztuka mu się nie powiodła, skoro długo pozostawał bez miejsca w którymkolwiek zespole. Tymczasem to Ipswich Witches ściągnęło go do siebie.
– Naprawdę nie mogę się doczekać. Od pewnego czasu szukałem klubu w Wielkiej Brytanii i gdy odezwało się Ipswich, bardzo się ucieszyłem. Otrzymałem ofertę, długo rozmawialiśmy i uznałem, że to dobre rozwiązanie. Już nie mogę się doczekać przyjazdu do Wielkiej Brytanii i startów w lidze – przyznał Hellstroem-Baengs w rozmowie z klubowymi mediami.
Szwed miał kontakt z brytyjskim żużlem podczas Speedway of Nations 2 w Manchesterze. W rozgrywkach ligowych jednak zadebiutuje. – Myślę, że tor w Ipswich będzie mi odpowiadał. Jest krótki i wymagający technicznie, ale lubię przyczepne nawierzchnie – wszyscy o tym wiedzą. Dobrze czuję się przy jeździe szeroką ścieżką.
Ambitny żużlowiec podkreśla, że chce zdobywać wiele cennych punktów, ale też udowadniać, że jest typem sportowca na którym można zawsze polegać. Chce spełniać oczekiwania kibiców nie tylko w kontekście zdobyczy punktowych, ale również widowiskowej jazdy po zewnętrznej.
Żródło: Ipswich Witches
Udostępnij w social mediach:







