Pojawiły się zarzuty wobec byłych władz Unii Tarnów
Robi się gęsta atmosfera wokół spółki ŻSSA Unia Tarnów. Prokuratura Okręgowa w Tarnowie rozpoczęła śledztwo dotyczące szkód, które miały powstać w wyniku działań byłych działaczy.
Artur Kędziora złożył zawiadomienie do prokuratury, wskazując na możliwość popełnienia przestępstwa przez osoby działające w tarnowskim klubie. Dokument najpierw trafił do Prokuratury Rejonowej w Tarnowie, a następnie do jednostki w Bochni.
W Bochni były prezes Unii Tarnów był przesłuchiwany dwukrotnie jako świadek. Sprawa jednak szybko trafiła dalej – jak podaje „Gazeta Krakowska”, zastępca prokuratora rejonowego w Bochni, Regina Papier, poinformowała, że 19 stycznia 2026 r. sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Tarnowie.
Następnie, jak informuje „Tarnów NaszeMiasto”, materiały trafiły do Wydziału Śledczego, który zajmuje się najpoważniejszymi przestępstwami. 22 stycznia zapadła decyzja o wszczęciu śledztwa w sprawie osób, które zasiadały w zarządzie spółki.
– Dotyczy ono niedopełnienia obowiązków przez osoby, które zasiadały w organach statutowych spółki i będąc zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi spółki w latach 2019-25 nie zadbały o należyte zabezpieczenie wierzytelności wynikających z umów pożyczek udzielonych przez spółkę stowarzyszeniu Tarnowskie Towarzystwo Żużlowe – przyznaje prok. Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, cytowany przez Tarnów NaszeMiasto.
Śledczy, na podstawie dotychczas zgromadzonych dowodów, szacują, że klub z Tarnowa mógł ponieść straty sięgające aż 1,666 mln zł. W świetle kodeksu karnego taka kwota kwalifikuje się jako szkoda „w wielkich rozmiarach”, za co grozi od roku do 10 lat więzienia.
Na ten moment nikt nie ma statusu podejrzanego. Prokuratura dopiero zaczyna przesłuchiwać świadków. Nie wyklucza się także, że w toku śledztwa zostanie powołany biegły, który oceni księgowość spółki żużlowej.
Źródło: Nasze Miasto
Udostępnij w social mediach:







