Szeroka kadra w Abramczyk Polonii Bydgoszcz

Abramczyk Polonia Bydgoszcz zbudowała szerszy skład na sezon 2026 i od wielu tygodni trwają spekulacje, co klub zrobi z nadwyżką seniorów. Okazuje się, że kilka dni temu zapadły bardzo ważne decyzje.

 

Temat szerszej kadry bydgoszczan budzi sporo emocji. Trener Dariusz Śledź tuż po objęciu drużyny zapowiedział, że sytuacja nie jest komfortowa i chciałby uporządkować ją jak najszybciej. W ten sposób dał do zrozumienia, że byłoby najlepiej, gdyby seniorów było tyle, ile miejsc w składzie. Chwilę później głos zabrał jednak prezes Jerzy Kanclerz, który powiedział, że niekoniecznie zamierza iść w tym kierunku.

Można było zatem spodziewać się, że temat szybko powróci. Tak też stało się podczas przedsezonowego obozu drużyny.

– Mamy jasno sprecyzowany cel na najbliższy sezon. Jest nim awans do PGE Ekstraligi. Często zdarza się tak, że od takich ważnych zadań trzeba zapłacić większy podatek. Wszystkich w klubie ten rok będzie kosztować dużo energii, stresu, wyrzeczeń i poświęcenia. Nadwyżka seniorów to jeden z podatków, które trzeba będzie zapłacić. Sport zawodowy nie ma nic wspólnego z komfortem. Im szybciej się to zrozumie, tym lepiej. Sytuacja jest niewygodna dla żużlowców, bo większość pieniędzy zarabiamy na torze. Mieliśmy jednak w tej sprawie bardzo dobre, szczere i otwarte spotkanie. Każda ze stron zabrała głos. Myślę, że ta dyskusja mocno poukładała klocki w naszej drużynie – powiedział  Szymon Woźniak.

Kapitan Abramczyk Polonii nie chciał wprawdzie zdradzić, na co konkretnie umówili się zawodnicy wraz ze sztabem szkoleniowym i prezesem Jerzym Kanclerzem. Nam udało się jednak dotrzeć do tych ustaleń. Okazuje się, że bydgoszczanie do trzeciej lub czwartej kolejki Metalkas 2. Ekstraligi na pewno nie oddadzą na wypożyczenie żadnego ze swoich żużlowców. Dopiero później odbędzie się w tej sprawie kolejna rozmowa, ale ewentualne decyzje poprzedzi analiza sytuacji zespołu. Nie jest zatem powiedziane, że ktokolwiek opuści Polonię.

To jednak nie wszystko. Polonia wierzy, że ma sposób na uniknięcie nerwowych sytuacji w drużynie. Klub zamierza płacić tzw. „postojowe” zawodnikowi, który nie załapie się do meczowego składu. Co więcej, żużlowcy podczas spotkania, do którego doszło na obozie, mieli zadeklarować, że będą pojawiać się w parkingu w pełnym składzie, a to oznacza, że zespół ma wspierać również zawodnik, który przegra walkę o skład.

Nieoficjalnie wiadomo ,  że dyskutowano o roli  Wiktora Przyjemskiego. W tym przypadku miała zapaść decyzja, że wychowanek klubu będzie startować pod numerami 8 i 16.

Źródło:   WP  Sportowefakty.pl

Udostępnij w social mediach:
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.