Tai Woffinden rezygnuje ze startów w Grand Prix
Tai Woffinden oficjalnie zrezygnował ze startów w Grand Prix 2026. Brytyjczyk jesienią otrzymał stałą dziką kartę. Już wtedy decyzja FIM była mocno krytykowana. Ostatnie dwa lata Woffinden walczył z kontuzjami.
W październiku 2025 roku światowi decydenci, którzy wręczają zawodnikom stałe zaproszenia na jazdę w Grnad Prix zaszokowali wszystkich, ogłaszając, że jednym z tych, którzy dołączą do obsady edycji 2026 tegoż cyklu, będzie .Tai Woffinden
Brytyjczyka, który na pełnych prawach ścigał się w Indywidualnych Mistrzostwach Świata w latach 2010 i 2013-2024, nikomu przedstawiać nie trzeba, ale decyzja o tym, by akurat jemu zaproponować całoroczną „dziką kartę”, było potężną sensacją. Pod koniec marca ubiegłego roku uległ on bowiem koszmarnemu wypadkowi podczas meczu sparingowego w Krośnie, w którym poważnie ucierpiał i po którym zagrożone było jego życie.
Tai Woffinden doznał wówczas podwójnego złamania prawej kości udowej, złamania kręgu TH9, który musiał zostać przykręcony do TH8 i TH10, wieloodłamowego złamania prawej kości ramiennej, zwichnięcia i zmiażdżenia prawego łokcia, złamania dwunastu żeber, złamania lewej łopatki, zwichnięcia lewego barku i ponadto miał przebite płuco. Z toru w Krośnie do szpitala musiał transportować go śmigłowiec.
Trzykrotny indywidualny mistrz świata leżał następnie w śpiączce farmakologicznej, z której został wybudzony po pięciu dniach. Jego rehabilitacja i tak postępowała w szybkim tempie, lecz o powrocie na tor w sezonie 2025 nie było mowy. Jednocześnie Tai Woffinden zdążył szybko przekazać światu, że zamierza wrócić do uprawiania żużla i w pewnym momencie poinformował, że jego celem jest powrót na tor na rok 2026.
Zawodnik związał się w międzyczasie dwuletnią umową z pierwszoligowym zespołem Moonfin Malesa Ostrów, a także – jak już wyżej wspomnieliśmy – wskoczył do obsady GP. W poniedziałek, na półtora miesiąca przed rozpoczęciem rywalizacji w światowej serii (inauguracja 2 maja w Landshut), przekazał jednak, że zdecydował się w niej nie wystartować.
– Po długim namyśle i starannym rozważeniu zdecydowałem, że nie skorzystam z okazji, by wystartować w Grand Prix w tym sezonie. Jestem niezmiernie wdzięczny za tę szansę i naprawdę doceniam zaufanie i wsparcie, jakie mi okazano. To wiele dla mnie znaczy i z pewnością nie była to łatwa decyzja – przekazał cytowany przez serwis fimspeedway.com.
Triumfator jedenastu rund GP zwrócił uwagę, że cały czas musi mieć na uwadze stopniowy powrót do żużlowej rywalizacji. – W ciągu ostatniego roku skupiałem się głównie na powrocie do tego, co kocham najbardziej, czyli ponownego ścigania się na motocyklu. Bardzo się cieszę, że wróciłem na właściwe tory i z niecierpliwością czekam na nadchodzący sezon. Dla mnie ten rok to dalsza budowa dynamiki i dążenie do celów, które wyznaczyłem sobie przed zeszłorocznym wypadkiem. Podejście krok po kroku wydaje się właściwą decyzją w mojej obecnej sytuacji – dodał Tai Woffinden.
– Chciałbym bardzo podziękować moim sponsorom, zespołowi, organizatorom i wszystkim kibicom, którzy wspierali mnie na każdym kroku. Wsparcie, które otrzymałem, znaczyło dla mnie więcej, niż potrafię wyrazić słowami. Jestem podekscytowany czekającymi mnie wyzwaniami i nie mogę się doczekać powrotu do ścigania – powiedział brytyjski żużlowiec, którego główną areną zmagań ma być polska Metalkas 2 Ekstraliga i reprezentowanie barw ostrowskiej drużyny pod okiem trenera Tomasza Bajerskiego. Oprócz tego związał się on umową ze szwedzką Dackarną Malilla.
Rezygnacja Taia Woffindena z jazdy w GP oznacza, że najprawdopodobniej jego miejsce wśród pełnoprawnych uczestników zajmie pierwszy nominalny rezerwowy zbliżającej się edycji. A tym jest aktualny indywidualny mistrz świata juniorów – Nazar Parnicki z Ukrainy.
Źródło: FIM Speedway
Udostępnij w social mediach:







