Tai Woofinden skomentował informację o rezygnacji z Grand Prix

Kilka dni temu w mediach ukazały się  sensacyjne wiadomości , jakoby Tai Woffinden miał zrezygnować ze startów w Speedway Grand Prix. Miejsce Brytyjczyka w cyklu miałby zająć pierwszy rezerwowy, Nazar Parnicki. W czwartek po południu były trzykrotny indywidualny mistrz świata jednoznacznie skomentował całe zamieszanie.

 

Przyznanie stałej „dzikiej karty” na sezon 2026 Taiowi Woffindenowi było szokującą decyzją organizatorów cyklu. Jeszcze parę miesięcy temu większość kibiców zastanawiała się przecież, czy Brytyjczyk będzie w stanie powrócić do żużla, a co dopiero do rywalizacji na najwyższym poziomie.

Wiele osób ze środowiska uważa, że Woffinden nie powinien przyjmować zaproszenia do cyklu. — Tai to rozsądny facet i ja po prostu nie wierzę, że wystartuje w Grand Prix. Moim zdaniem nie będzie do tego przygotowany. Nie jeździł ponad rok. A nie da się w Grand Prix, a więc w czymś, co w żużlu jest największym topem, wystartować sobie ot tak bez jeżdżenia, czy trenowania, po tak długiej przerwie i tak groźnej kontuzji — powiedział nam parę dni temu Marek Cieślak.

O krok dalej poszedł portal Interia, który przekazał szokującą informację, jakoby zawodnik zrezygnował ze startów w cyklu, oddając swoje miejsce w stawce uczestników pierwszemu rezerwowemu, Nazarowi Parnickiemu. Na reakcję Brytyjczyka nie trzeba było długo czekać.

— Nie chcę przebijać waszej małej polskiej bańki medialnej, ale… nadal jestem w Grand Prix, nadal ścigam się dla Moonfin Malesy Ostrów i nadal ścigam się dla Dackarny Mallila. Jestem w pełni zdrowy, moje ciało i umysł są w świetnej kondycji. Dopóki nie usłyszysz czegoś ode mnie, to nie będzie prawdą — skomentował Tai Woffinden.

 

Źródło :Przegląd Sportowy Onet

Udostępnij w social mediach:
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.