Upadek i rehabilitacja Martina Vaculika

W piątek i niedzielę inauguracja PGE Ekstraligi, a już w pierwszej serii spotkań absolutny szlagier. Wicemistrz Orlen Oil Motor Lublin podejmie mistrza Pres Toruń. Obie ekipy to także faworyci sezonu 2026.

Trener Maciej Kuciapa wyjaśnił jak wygląda sytuacja ze zdrowiem Martina Vaculika, który w weekend upadł w Zielonej Górze i potrzebna była rehabilitacja.Znamy już zestawienia obu ekip na niedzielne spotkanie, które zapowiada się wyjątkowo atrakcyjnie.

Faworytem jest Motor, ale możliwy jest każdy wynik. Obie drużyny są przez ekspertów typowane jako pewniacy do play-off, a wielu ponownie widzi ich w finale play-off.

Teraz przed nimi runda zasadnicza i pierwsza kolejka. Fanów Motoru musiał zaniepokoić upadek Martina Vaculika podczas pożegnalnego turnieju Grzegorza Walaska w Zielonej Górze w miniony weekend. Słowak upadł, uderzył w bandę i wycofał z turnieju.

O tym co aktualnie z jego zdrowiem na łamach Kuriera Lubelskiego opowiedział trener Maciej Kuciapa.

– Wiadomo, że był trochę obolały. Na pewno potrzebował czasu, żeby dojść do siebie. Miał ogólne potłuczenia, ale bez jakichkolwiek złamań, także rehabilitacja i w czwartek melduje się w Lublinie – wyjaśnił Maciej Kuciapa.

Martin Vaculik to nowy zawodnik Motoru. Przyszedł ze Stali Gorzów. Sezon 2026 rozpoczął zaskakująco dobrze, bo od drugiego miejsca w IMME w Łodzi. Po tych zawodach tak mówił w Canal+ o swojej nowej drużynie.

– Bardzo dobrze czuję się w Lublinie. Mam świadomość, że jestem w mega mocnej ekipie. Cieszę się, że mogę być w zespole, gdzie jeździe najlepszy zawodnik w historii żużla (Zmarzlik. Starty w Motorze, to dla mnie wielkie wyzwanie i ogromna motywacja. Zrobię wszystko, aby kibice byli ze mnie zadowoleni – zakończył Vaculik.

Źrodlo; Przeglad Sportowy

Udostępnij w social mediach:
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.