Vaclav Milik po pierwszych treningach na torze w Gorican

Nadchodzący eezon będzie na pewno szczególny pod jednym względem. Po latach przerwy do ligi polskiej wracają opony dętkowe. Na arenie międzynarodowej tak jednak nie będzie. To może powodować zaniepokojenie zawodników.

 

Wielu z zawodników  już rozpoczęło treningi, ale jak się okazuje to nie oznacza, że wszyscy od razu rozpoczęli treningi na oponach dętkowych.Na południu Europy, przede wszystkim w Chorwacji i Słowenii, zawodnicy rozpoczęli treningi.

W chorwackim Gorican dosłownie roiło się od Czechów. Nie zabrakło jednego z najbardziej doświadczonych z nich, a więc Vaclava Milika. Zapytaliśmy wicemistrza Europy z 2016 roku na jakich oponach jeździło się na treningach.
— Jeżeli chodzi o mnie, to pierwsze testy zdecydowałem się jeździć na starych oponach bezdętkowych — mówi Vaclav  Milik.
— Każdy kto trenowałem obok mnie też używał takich. Na dętkowe na razie każdemu szkoda było pieniędzy. To nie ten etap treningów, aby z nich korzystać. Lepiej wyjeździć stare — dodaj czeski żużlowiec.

Vaclav Milik z zadowoleniem przyjął zmianę o powrocie do lig polskich opon dętkowych. — Dla mnie są o wiele lepsze. Mam z nimi lesze doświadczenia i po prostu lepiej mi się na nich jeździło. Zmiana na plus — powiedział  Vaclav Milik.

33-latek trenował w Gorican dwa dni. — To był bardzo owocny czas. Pogoda była doskonała. Tor przygotowany naprawdę rewelacyjnie. Wszystko dopisało. Teraz jestem już w domu. W sobotę zakładamy w Pardubicach dmuchane bandy i plan jest taki, aby wyjechać w poniedziałek na nasz tor — powiedział Vaclav Milik.

W sezonie 2026 Vaclav Milik będzie w polskiej lidze reprezentował barwy Kolejarza Opole (Krajowa Liga Żużlowa).

 

Żródło:  Przegląd Sportowy

Udostępnij w social mediach:
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.