W Poznaniu początek sezonu może być zakłócony
Nie jest tajemnicą, że początek sezonu może być zakłócony. Trener PSŻ-u, Eryk Jóźwiak, wyjaśnia, jak obecnie wygląda sytuacja prac modernizacyjnych na poznańskim stadionie Golęcin.
Hunters PSŻ Poznań walczy z czasem. Niestety jest to bardzo nierówna walka z przeciwnościami losu. Styczeń i początek lutego okazały się wyjątkowo mroźne, co zaskoczyło wszystkich. Przełożyło się to na kolejne przesunięcia w pracach modernizacyjnych na Golęcinie.
– Na pewno jest poślizg. Kolokwialnie można powiedzieć, że „zima zaskoczyła drogowców”. Mieliśmy troszkę większe mrozy niż przez ostatnie lata. Trzeba było wstrzymać prace, ale w tym tygodniu firmy działające na Golęcinie wróciły. Będziemy patrzeć, co dalej i obserwować – skomentował trener PSŻ-u, Eryk Jóźwiak.
To już kolejne stracone tygodnie, a to sprawia, że pierwszy mecz domowy z Texom Stalą Rzeszów, zaplanowany na 12 kwietnia, stoi pod znakiem zapytania. Pewne jest już, że pierwotny termin zakończenia prac, który umożliwiałby wyjazd na tor 11 marca, nie zostanie dotrzymany.
– Mieliśmy pierwszy tydzień poślizgu na etapie podpisywania umów. Teraz kolejne dwa nam uciekły. Nie wiemy, co wydarzy się dalej. Szykujemy się więc na scenariusz, w którym możemy nie mieć inauguracji w drugiej kolejce w Poznaniu, ale na to też musimy jeszcze poczekać i zobaczyć, jak to będzie się posuwało – tłumaczy trener PSŻ-u.
Eryk Jóźwiak wyjaśnił także od razu, co stanie się w sytuacji, gdy 12 kwietnia tor nie będzie gotowy do rozegrania meczu inaugurującego sezon na Golęcin. Pierwsze kroki zostały już nawet wykonane.
– Raczej przełożenie wchodzi w grę. Delikatnie zasygnalizowaliśmy to podmiotowi i czekamy do marca, żeby zobaczyć, jaki będzie stan robót. Wtedy razem z Ekstraligą będziemy podejmować decyzję – ujawnił dla WP SportoweFakty.
W Poznaniu doskonale zdają sobie sprawę z powagi sytuacji i przygotowują się na scenariusz, w którym początek sezonu będzie bardzo trudny. Nikt nie zamierza jednak biernie czekać. Już teraz wiadomo, że zespół uda się przed sezonem na zagraniczne zgrupowanie do chorwackiego Gorican.
– Nie jest tajemnicą, że ten początek sezonu będzie zakłócony. Dwa tygodnie nic się nie działo, a to powoduje poślizg. Raczej ciężko będzie to nadrobić, bo trudno przewidzieć pogodę, która może być dla nas niełaskawa. To mamy wkalkulowane. Stąd wyjazd do Gorican. Nie chcemy patrzeć w niebo i zastanawiać się, czy będą opady. Musimy po prostu działać, żeby nie mieć zakłóconego wejścia w sezon – komentuje Eryk Jóźwiak.
Obecnie prace na stadionie POSiR Golęcin trwają już normalnie – zarówno przy odwodnieniu, jak i przy oświetleniu. Z punktu widzenia wyjazdu na tor kluczowe jest jednak właśnie odwodnienie i na tym w Poznaniu koncentrują się najbardziej, aby jak najszybciej rozpocząć treningi.
– Jesteśmy w trakcie prac przy odwodnieniu. Firma zajmuje się obecnie kanalizacją. Równolegle drugi wykonawca kładzie instalację pod oświetlenie. Rozpoczęły się też prace pod nowy telebim. Pod koniec lutego będziemy demontować bandy, aby przygotować teren do uzyskania spadków. Prace trwają, tylko przez mrozy mieliśmy zastoje – kończy Eryk Jóźwiak.
Zgodnie z terminarzem Hunters PSŻ Poznań rozpocznie sezon Marlkas 2 Ekstraligi od wyjazdowego spotkania derbowego w Ostrowie, zaplanowanego na 4 kwietnia.
Źródło: WP Sportowefakty
Udostępnij w social mediach:







