Witold Skrzydlewski nadal chce sprzedać klub
Nie tak dawno było głośno o planach sprzedaży H. Skrzydlewska Orła Łódź. Witold Skrzydlewski otwarcie mówił, że chętnie pozbędzie się klubu, a wszyscy mają w pamięci wypowiedzi o tym, że odda Orła Łódź za symboliczną złotówkę. Nic takiego się jednak nie wydarzyło, ale właściciel ekipy z Moto Areny wciąż jest cały czas otwarty na sprzedaż.
W kwestii sprzedaży Orła Łódź mieliśmy swoistą telenowelę po sezonie 2024. Ostatecznie nie znalazł się odpowiedni kandydat, a Skrzydlewski postanowił zbudować drużynę na kolejne sezony. Od tamtej pory właściciel nie przepłaca zawodników i wyczekuje ich podczas giełdy transferowej.
aka polityka sprawia, że Orzeł nie jest już w czołówce ekip Metalkas 2. Ekstraligi. Rok temu zakończył sezon na 7. pozycji, a teraz eksperci również skazują klub na walkę o utrzymanie.
– Uważam, że za nami bardzo zły rok. Drużyna jechała poniżej oczekiwań, chociaż oczywiście trzeba się cieszyć z tego, że w ogóle wystartowaliśmy. Wyłożyliśmy następnie pieniądze po to, żeby drużyna pojechała i mieszkańcy mieli żużel na niezłym poziomie – mówi Witold Skrzydlewski dla serwisu lodzkisport.pl.
– Żałuję, bo pewnie byłbym kilka milionów do przodu, a coraz trudniej się zarabia pieniądze. Już się nie łudzę, że ktoś doceni to, co robię, bo nas Polaków niestety cechują zawiść i zazdrość – dodaje Witold Skrzydlewski.
Źródło: lodzkisport.pl
Udostępnij w social mediach:







