Władze Speedway Kraków doszły do porozumienia w spawie stadionu
Klub z Krakowa wrócił na żużlową mapę Polski po kilku latach niebytu. C Nadal nie ma decyzji co do kontraktu Nickiego Pedersena, ale kibice mają inne powody do radości. Klub ma uniknąć części zeszłorocznych problemów związanych z obiektem.
– Teraz będziemy go wynajmować bezpośrednio od miasta – zapewnia prezes Mikołaj Frankiewicz w rozmowie z polskizuzel.pl.
Wiele wskazuje na to, że Speedway Kraków nie będzie jedynie dostarczycielem punktów w Krajowej Lidze Żużlowej. Żużel do grodu Kraka wraca na dobre i to przytupem. Klub zbudował na ten sezon silny zespół, którego celem jest awans do play-off, a następnie finał rozgrywek.
Najnowsze informacje odnośnie Pedersena i sponsora tytularnego. „Decydujący tydzień”
Skład oparty o Nicolaia Klindta czy Marko Lewiszyna to nie wszystko. Prezes klubu jest po kolejnym spotkaniu z Nickim Pedersenem. Z nim na pokładzie mogą poważnie myśleć nawet o awansie do Metalkas 2. Ekstraligi. – Jest to decydujący tydzień, jeśli chodzi o kontrakt Nickiego Pedersena i sponsora tytularnego dla naszego klubu – mówi Mikołaj Frankiewicz.
– Za wiele na ten temat nie mogę powiedzieć. Tak umówiliśmy się z Nickim. Jesteśmy w stałym kontakcie, wcześniej rozmawialiśmy przede wszystkim telefonicznie. Na kontakt nie możemy narzekać. Mogę jedynie zdradzić, że na dniach zadecydujemy o przyszłości Duńczyka w Krakowie – podkreśla.
Klub z Krakowa ogłosił kolejny sukces.
W międzyczasie krakowianie osiągnęli kolejny sukces. Choć nadal będą współdzielić stadion z piłkarzami, to dogadano ważne porozumienie z miastem. – W poprzednim sezonie mieliśmy trochę problemów z obiektem. Dalej będziemy go współdzielić z piłkarzami, natomiast teraz będziemy go wynajmować bezpośrednio od miasta. Pozytywy są. W porównaniu z sezonem 2025 cały czas idziemy do przodu – przyznaje Frankiewicz.
Do startu rozgrywek Krajowej Ligi Żużlowej pozostały niecałe dwa miesiące. Pogoda tej zimy nie rozpieszczała. Niektóre kluby powoli zaczynają się obawiać, kiedy tak naprawdę uda im się wyjechać na tor, żeby solidnie przygotować się do pierwszych spotkań. W Krakowie zachowują spokój. – Obserwujemy pogodę. Czeka nas troszkę prac na obiekcie. W końcu udało nam się zdobyć bezpośrednią umowę z miastem na dzierżawę. Jesteśmy szczęśliwi, bo to duży plus – mówi Mikołaj Frankiewicz.
Źródło: polskizuzel
Udostępnij w social mediach:







