Zwrot akcji odnośnie transferu Szymona Bańdura
Szymon Bańdur od kilku miesięcy szukał sobie nowego klubu po tym, jak Cellfast Wilki Krosno postanowiły stawiać na parę juniorów Radosław Kowalski – Jakub Wieszczak. Żadna interesująca oferta jednak się nie pojawiła, a w międzyczasie wyszło na jaw, że drugi z młodzieżowców może nie być gotowy na start sezonu.
W obliczu tego pojawia się szansa dla Szynona Bańdura, który przynajmniej na razie nie zmieni klubu.Szymon Bańdur w drugiej połowie sezonu 2025 przegrał rywalizację z Jakubem Wieszczakiem i w konsekwencji stracił miejsce w drużynie. Zimą do Krosna przyszedł Radosław Kowalski, który ma być liderem formacji młodzieżowej. Bańdur musiał więc zacząć szukać sobie nowego klubu.
Jeszcze na początku 2026 roku prezes Grzegorz Leśniak mówił że do klubu nie wpłynęła żadna oficjalna oferta za Szymona Bańdura. I to po mimo tego, że działacze otwarcie mówili o planach względem tego zawodnika.
Szymon Bańdur miał więc zostać w klubie i spokojnie poczekać na start rozgrywek. Tymczasem rodzi się przed nim niespodziewana szansa. Okazuje się bowiem, że zabiegowi został poddany Jakub Wieszczak, o czym informował portal WP. Najpewniej nie zdąży on przygotować się na start sezonu. W tej sytuacji Wilki muszą sięgnąć po opcję numer trzy, czyli Szymona Bańdura.
Ten ma teraz wszystko w swoich rękach, bo jeśli zaliczy udany start, to może utrzymać miejsce w składzie. Zadanie nie będzie łatwe, bo Wieszczak przed rokiem zaliczył duży progres i pokazał, że potrafi być skuteczny. Poza tym Wilki na pierwszy mecz udadzą się do Bydgoszczy. Trudniejszego terenu o miejsce w składzie Bańdur nie mógł wylosować. Tym bardziej, że przeciwko niemu stanie najsilniejszy młodzieżowy duet w lidze – Wiktor Przyjemski i Maksymilian Pawełczak.
Z drugiej jednak strony nawet, jeśli coś pójdzie nie tak po myśli zawodnika i straci miejsce w składzie po powrocie Wieszczaka, to ciągle będzie miał szansę na wypożyczenie. Warunek jest taki, aby nie zdobył więcej niż 12 punktów.
W meczu przeciwko Polonii z pewnością się to nie wydarzy. Mało prawdopodobne jest to, aby ten wynik osiągnął w kolejnym spotkaniu. Drzwi do ewentualnego odejścia wciąż będą więc uchylone. Zgodę oczywiście będą musiały wyrazić Wilki Krosno.
Źrodło: Wilki Krosno
Udostępnij w social mediach:







