Abramczyk Polonia Bydgoszcz wyosko pokonała Cellfast Wilki Krosno
Długo trzaba było czekać na otwarcie sezonu w Bydgoszczy. Opóźniony o niemal dwie godziny mecz padł bezapelacyjnym łupem gospodarzy. Abramczyk Polonia Bydgoszcz pokonała Cellfast Wilki Krosno 54:36.
Żużlowców obu drużyn biorących udział w wielkanocnym hicie Metalkas 2. Ekstraligi próbowała „znokautować” pogoda, która mocno straszyła i aż o niespełna dwie godziny opóźniła pierwotnie planowany start do pierwszego biegu. Ostatecznie swoją rolę spełniła plandeka, która wręcz doskonale zabezpieczyła nawierzchnię i nie przepuściła przez nią wody.
Do nokautu w Bydgoszczy i tak doszło. W pierwszej serii zawodów na zawodnikach z Krosna. Murowany wręcz faworyt do awansu do PGE Ekstraligi urządził sobie rzeź niewiniątek i zaczął okładać w teorii najgroźniejszego przeciwnika w tegorocznej stawce kolejnymi podwójnymi zwycięstwami. Nawet kiedy Wiktor Przyjemski znalazł się w małych tarapatach krótko po starcie w biegu czwartym, to na dystansie wyprzedził dwóch rywali i było. 20:4.
Bydgoski walec został zatrzymany w piątej i szóstej odsłonie. Najpierw po uślizgu w pierwszym wirażu wykluczony został Kai Huckenbeck. W powtórce osamotniony Tom Brennan, który po okresie sparingowo-turniejowym wywalczył miejsce w podstawowym składzie „Gryfów” kosztem Aleksandra Łoktajewa, przedzielił parę gości i ci mogli cieszyć się z małej wygranej. Z dużej cieszyli się natomiast już za moment. Tobiasz Musielak i niespodziewanie Marcus Birkemose wyprzedzili po trasie Krzysztofa Buczkowskiego, triumfując 5:1.
Choć po ósmym biegu wynik ciągle był wysoko na korzyść Polonii (30:18), to trzeba było Wilki chwalić za to, że nie spuściły głów po fatalnym początku. Podobać musiał się przede wszystkim Robert Chmiel. Znakomicie ruszał spod taśmy w wyścigach: piątym i ósmym, a potem imponował prędkością i rozwagą w polu. Wskazówek od niego mógł więc wysłuchiwać Jason Doyle, który z kolei niezbyt ekskluzywnie poczynał sobie w pierwszym od blisko dwunastu lat występie na zapleczu PGE Ekstraligi.
Po chwilowej zadyszce z powrotem moc Polonia zaprezentowała w dziewiątej gonitwie. Pierwsze zwycięstwo po powrocie do macierzystego klubu po dwóch sezonach występów w Orlen Oil Motorze Lublin zainkasował Przyjemski, a niepokonany pozostał Szymon Woźniak, choć znów całkiem szybki Birkemose postawił mu na dystansie bardzo twarde warunki.
Przed serią czwartą Bydgoszczanie prowadzili 38:22, czyli mieli taką samą przewagę, jak po pierwszej, która de facto ustawiła im mecz i raczej od razu rozwiała nadzieje Krośnian na sprawienie sobie tutaj świątecznego prezentu. Natomiast po dwunastym biegu miejscowi byli już pewni zdobycia dwóch punktów do tabeli.
W nim jeżdżący bardzo brawurowo przez cały wieczór Brennan, który kilkadziesiąt minut wcześniej podciął Radosława Kowalskiego, najpierw uczestniczył w groźnej kraksie z Szymonem Bańdurem, a w powtórce sprytnie wyprzedził na pierwszym wirażu Birkemose’a i dogonił swoje premierowe indywidualne zwycięstwo, co sprawia, że wzrosły jego szanse na utrzymanie miejsca w podstawowym składzie.
W trzynastym wyścigu pierwszej „trójki” doczekał się też Buczkowski po tym, jak niedługo po starcie „pocałował” w swoim stylu bandę i rozpędzony przemknął obok dość chimerycznego przez cały wieczór Doyle’a, wioząc go następnie przez resztę dystansu tuż za sobą.
Indywidualny mistrz świata z 2017 roku liczył zapewne na szybki rewanż na najstarszym zawodniku miejscowych i to mu się udało, ale… znów nie minął linii mety z trzema punktami. Pozbawił go tego bezsprzecznie najlepszy zawodnik spotkania, czyli Woźniak. Kapitan Polonii dokończył dzieła i stadion opuści niepokonany. Wisienką na torcie był bardzo dobry atak, jaki wykonał na drugim łuku premierowego kółka, mijając Doyle’a od lewej strony.
Wyniki:
Abramczyk Polonia Bydgoszcz – 54 pkt
- 9. Szymon Woźniak – 14+1 (3,3,2*,3,3)
- 10. Adam Putkowski – ns
- 11. Tom Brennan – 9+1 (2*,2,w,3,2)
- 12. Kai Huckenbeck – 6 (3,w,3,0,-)
- 13. Krzysztof Buczkowski – 9+1 (2*,1,2,3,1)
- 14. Maksymilian Pawełczak – 7+1 (3,3,1*,0)
- 15. Kacper Andrzejewski – 3+1 (2*,0,1)
- 16. Wiktor Przyjemski – 6+1 (2*,1,3,0)
Cellfast Wilki Krosno – 36 pkt
- 1. Tobiasz Musielak – 9 (1,3,0,2,3)
- 2. Marcus Birkemose – 6+1 (0,2*,1,2,1)
- 3. Luke Becker – 2+1 (0,1,0,1*)
- 4. Robert Chmiel – 8+1 (1,3,3,1*,0)
- 5. Jason Doyle – 9 (1,2,2,2,2)
- 6. Radosław Kowalski – 2 (1,0,1)
- 7. Szymon Bańdur – 0 (0,0,w)
- 8. Oskar Kręglicki – ns
Bieg po biegu:
- 1. (64,55) Woźniak, Brennan, Musielak, Becker – 5:1 – (5:1)
- 2. (64,27) Pawełczak, Andrzejewski, Kowalski, Bańdur – 5:1 – (10:2)
- 3. (64,71) Huckenbeck, Buczkowski, Doyle, Birkemose – 5:1 – (15:3)
- 4. (64,14) Pawełczak, Przyjemski, Chmiel, Kowalski – 5:1 – (20:4)
- 5. (65,07) Chmiel, Brennan, Becker, Huckenbeck (w/u) – 2:4 – (22:8)
- 6. (64,97) Musielak, Birkemose, Buczkowski, Andrzejewski – 1:5 – (23:13)
- 7. (64,62) Woźniak, Doyle, Przyjemski, Bańdur – 4:2 – (27:15)
- 8. (64,71) Chmiel, Buczkowski, Pawełczak, Becker – 3:3 – (30:18)
- 9. (64,35) Przyjemski, Woźniak, Birkemose, Musielak – 5:1 – (35:19)
- 10. (64,22) Huckenbeck, Doyle, Kowalski, Brennan (w/su) – 3:3 – (38:22)
- 11. (64,41) Woźniak, Musielak, Chmiel, Huckenbeck – 3:3 – (41:25)
- 12. (64,33) Brennan, Birkemose, Andrzejewski, Bańdur (w/su) – 4:2 – (45:27)
- 13. (64,64) Buczkowski, Doyle, Becker, Przyjemski – 3:3 – (48:30)
- 14. (64,89) Musielak, Brennan, Birkemose, Pawełczak – 2:4 – (50:34)
- 15. (64,54) Woźniak, Doyle, Buczkowski, Chmiel – 4:2 – (54:36)
Źródło; Sportowe Fakty
Udostępnij w social mediach:







