Brady Kurtz wygrywa w trzynastej edycji IMME im. Zenona Plecha w Łodzi
Aż siedmiu zawodników tegorocznego cyklu Speedway Grand Prix stanęło na starcie trzynastej edycji IMME im. Zenona Plecha w Łodzi. Po raz kolejny w tym sezonie w finale zabrakło Bartosza Zmarzlika.
W Łodzi triumfuje Brady Kurtz, debiutant w tej imprezie. Podium uzupełniają Martin Vaculík i Mikkel Michelsen.
W pierwszej fazie zawodów zdecydowanie premiowany był zawodnik, który stawał na polu A, choć świadkami niespodzianki byliśmy już w trzeciej gonitwie. Bartosz Zmarzlik stanął na najlepszym polu startowym i wygrał wyjście spod taśmy, ale na przeciwległej prostej minął go Przemysław Pawlicki. Zawodnik Stelmetu Falubazu Zielona Góra dowiózł zwycięstwo do samej mety.
Choć pierwsze dwa wyścigi nie były ekscytujące, końcówka serii opiewała w naprawdę dobre ściganie, bo w wyścigu czwartym kapitalną akcję przeprowadził Leon Madsen. Duńczyk po starcie był na drugim miejscu, ale na drugim okrążeniu oparł tylne koło o krawędź odsypanej nawierzchni i minął atakiem po szerokiej części toru Wiktora Przyjemskiego. – Nie spodziewałem się, a tor trochę trzyma. Miałem dobry start, ale w pierwszych dwóch okrążeniach popełniałem błędy. Później jechałem już dobrze. Słyszałem Leona Madsena, ale nie spodziewałem się, że odjedzie mi po szerokiej części toru – mówił Wiktor Przyjemski w rozmowie z Canal+.
Tor otworzył się w drugiej części zawodów, a kibice zgromadzeni na trybunach mogli oglądać naprawdę dobre wyścigi. Nie liczył się już tylko start, ale także umiejętna jazda środkową częścią toru.
Po trzech seriach startów jasne było, że głównymi faworytami do zwycięstwa w zawodach będą Artiom Łaguta, Bartosz Zmarzlik i Jack Holder. Wspomniana trójka wydawała się optycznie najszybsza. Zresztą Holder wykręcił najlepszy czas dnia. Druga część zawodów zweryfikowała to stanowisko, a bezpośrednio do finału awansowali Brady Kurtz oraz Mikkel Michelsen.
Te zawody nie były zwykłym sparingiem, a poważnym sprawdzianem przed startem PGE Ekstraligi pokazuje sytuacja zaistniała po 19. biegu, kiedy doszło do kontaktu na torze pomiędzy Piotrem Pawlickim a Leonem Madsenem, zawodnicy przepychali się w parku maszyn. Doszło między nimi także do wymiany zdań.
– Piotr Pawlicki był za mną po wyjściu z łuku, a mnie wypchnął Jack Holder. Piotr był za mną. To niesamowite, że zostałem wykluczony. Nie wepchnąłem go w bandę, on ledwo ją dotknął. To dla niego typowe – komentuje przed kamerami Canal+ Leon Madsen.
W pierwszym wyścigu ostatniej szansy spotkali się Bartosz Zmarzlik, Artiom Łaguta, Emil Sajfutdinow oraz Martin Vaculik. To skazywany na pożarcie Słowak okazał się najlepszy.
Natomiast z drugiego wyścigu ostatniej szansy do Brady’ego Kurtza, Mikkela Michelsena oraz Martina Vaculika dołączył Przemysław Pawlicki, który zostawił za swoimi plecami Holdera, Piotra Pawlickiego i Drabika.
W finale najlepiej pierwszy łuk rozegrał Brady Kurtz, który pewnie zwyciężył. Za nim na metę wjechał Martin Vaculik, a podium uzupełnim Mikkel Michelsen. Jedyny Polak w stawce finałowego wyścigu, Przemysław Pawlicki przyjechał na metę ostatni. Australijczyk wysłał jasny sygnał – ponownie będzie się liczył w walce o mistrzostwo świata. Znów możemy zacierać ręce na kapitalny cykl Speedway Grand Prix.
Na uwagę zasługuje fatalna postawa niektórych zawodników. Patryk Dudek, Wiktor Przyjemski i Damian Ratajczak nie byli sobą. Czeka ich dużo pracy, by dojść do odpowiedniej decyzji.
Dużym minusem była maszyna startowa. Pięciokrotnie powtarzano wyścigi przez fakt, że poszła nierówno w górę. Można powiedzieć, że mamy nowy sezon, a stare problemy.
Wyniki:
1. Brady Kurtz (Betard Sparta Wrocław) – 12+3 (1,3,2,3,3)
2. Mikkel Michelsen (PRES Grupa Deweloperska Toruń) – 12+1 (3,2,1,3,3)
3. Martin Vaculik (Orlen Oil Motor Lublin) – 7+3+2 (1,0,0,3,3)
4. Przemysław Pawlicki (Stelmet Falubaz Zielona Góra) – 8+3+0 (3,0,3,w,2)
5. Bartosz Zmarzlik (Orlen Oil Motor Lublin) – 12+2 (2,3,3,2,2)
6. Jack Holder (Gezet Stal Gorzów) – 10+2 (1,3,3,1,2)
7. Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno) – 10+1 (0,2,3,2,3)
8. Emil Sajfutdinow (PRES Grupa Deweloperska Toruń) – 7+1 (2,2,0,2,2)
9. Artiom Łaguta (Betard Sparta Wrocław) – 9+0 (3,3,2,1,0)
10. Maksym Drabik (Bayersystem GKM Grudziądz) – 7+0 (2,1,0,3,1)
11. Leon Madsen (Stelmet Falubaz Zielona Góra) – 6 (3,1,1,1,w)
12. Dominik Kubera (Stelmet Falubaz Zielona Góra) – 6 (0,1,2,2,1)
13. Michael Jepsen Jensen (Bayersystem GKM Grudziądz) – 6 (1,2,2,1,t)
14. Wiktor Przyjemski (Abramczyk Polonia Bydgoszcz) – 2 (2,0,0,0,0)
15. Damian Ratajczak (Stelmet Falubaz Zielona Góra) – 2 (0,0,1,0,1)
16. Patryk Dudek (PRES Grupa Deweloperska Toruń) – 2 (0,1,1,d,0)
17. Villads Nagel (H.Skrzydlewska Orzeł Łódź) – 1 (1) 18. Kacper Mania (Fogo Unia Leszno) – NS
Bieg po biegu:
1. (60,47) Łaguta, Sajfutdinow, Holder, Kubera
2. (60,36) Michelsen, Drabik, Kurtz, Ratajczak
3. (60,62) Prz. Pawlicki, Zmarzlik, Vaculik, Pi. Pawlicki
4. (59,97) Madsen, Przyjemski, Jepsen Jensen, Dudek
5. (58,99) Łaguta, Michelsen, Madsen, Vaculik
6. (59,01) Zmarzlik, Sajfutdinow, Dudek, Ratajczak
7. (58,79) Holder, Jepsen Jensen, Drabik, Prz. Pawlicki
8. (59,15) Kurtz, Pi. Pawlicki, Kubera, Przyjemski
9. (60,51) Prz. Pawlicki, Łaguta, Ratajczak, Przyjemski
10. (59,98) Pi. Pawlicki, Jepsen Jensen, Michelsen, Sajfutdinow
11. (59,67) Holder, Kurtz, Dudek, Vaculik
12. (59,42) Zmarzlik, Kubera, Madsen, Drabik
13. (59,44) Drabik, Pi. Pawlicki, Łaguta, Dudek (d4)
14. (59,12) Kurtz, Sajfutdinow, Madsen, Prz. Pawlicki (w/u)
15. (59,47) Michelsen, Zmarzlik, Holder, Przyjemski
16. (59,70) Vaculik, Kubera, Jepsen Jensen, Ratajczak
17. (59,38) Kurtz, Zmarzlik, Nagel (Jensen t), Łaguta
18. (59,42) Vaculik, Sajfutdinow, Drabik, Przyjemski
19. (60,34) Pi. Pawlicki, Holder, Ratajczak, Madsen (w/su)
20. (60,19) Michelsen, Prz. Pawlicki, Kubera, Dudek
Źródło i wyniki: WP Sportowe Fakty
Udostępnij w social mediach:







