Witamy w kolejnym, dwudziestym odcinku British Speedway M’Lord. Tematem tego tygodnia jest rozpoczęcie rozgrywek ligowych w Zjednoczonym Królestwie. Za nami pierwszy mecz rozgrywek National Development League. Niestety mamy również smutne wieści – odeszli dwaj działacze związani z brytyjskim żużlem.

Rozgrywki National Development League ruszyły, Bullets wygrywają

1 maja na Shielfield Park w Berwick-upon-Tweed odbył się pierwszy mecz ligowy sezonu 2021. W ramach rozgrywek National Development League do walki stanęły drużyny Berwick Bullets i Armadale Devils. Oba zespoły pełnią rolę drugich drużyn klubów rywalizujących na co dzień w SGB Championship. Pierwszy mecz ligowy w sezonie 2021 zakończył się wynikiem 50:40 dla gospodarzy, a spotkanie odbywało się bez udziału publiczności.

Liderami gospodarzy okazali się Kyle Bickley i Leon Flint, którzy zdobyli odpowiednio 12 i 11 punktów. Solidny występ zaliczył również powracający do speedwaya po długiej przerwie – Greg Blair. Po stronie Diabłów najlepiej spisał się George Rothery, który ukończył zmagania z dorobkiem 11 punktów i dwóch bonusów w siedmiu startach. Bardzo dobry występ zaliczył również Nathan Greaves, który w rozmowie z naszym portalem przyznał, że jeszcze nigdy tak nie wyczekiwał rozpoczęcia sezonu. Na przeszkodzie w osiągnięciu świetnego rezultatu stanął niegroźny upadek w jedenastym biegu.

Niestety nie obyło się również bez upadków. W drugim biegu groźnie wyglądający upadek zanotował rezerwowy gości – Gregor Millar. Żużlowiec został wykluczony z powtórki i nie pojawił się już więcej na torze. Według doniesień medialnych 17-latek doznał urazu nogi.

Już w piątek czeka nas mecz rewanżowy. Tym razem to ekipa Armadale Devils będzie pełnić rolę gospodarza. Menadżer Berwick Bullets nie ukrywał jednak zachwytu z postawy swoich zawodników i na pewno wierzy, że powalczą o zwycięstwo na wyjeździe. – Wspaniale jest widzieć chłopaków z powrotem na torze w oficjalnych zmaganiach ligowych po około 19 miesiącach przerwy. Nasza drużyna wyglądała świetnie i pokazała dużą determinację, prawie tak, jakby nie minęło tyle czasu od ostatniego meczu – powiedział dla oficjalnej strony klubu żużlowego z Berwick-upon-Tweed, Gary Flint.

Rob Lyon powalczy o kolejne trofea?

Rob Lyon jest bez wątpienia jednym z najsłynniejszych żużlowych menadżerów w Wielkiej Brytanii. Były opiekun reprezentacji Wielkiej Brytanii odnosił liczne sukcesy w barwach King’s Lynn Stars, gdzie stworzył swoistą maszynkę do zdobywania trofeów. Ekipa z hrabstwa Norfolk dominowała w ówczesnej Premier League, jak i poradziła sobie po awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej w 2011 roku. Za jego rządów Gwiazdy dwukrotnie awansowały do fazy play-off.

W nadchodzącym sezonie Rob Lyon będzie pełnić rolę menadżera w zespole lokalnego rywala – Peterborough Panthers. Będzie to dla niego powrót do tej funkcji po paru latach przerwy. – To ekscytujące widzieć Roba Lyona z powrotem w roli menadżera. Spędziliśmy razem wspaniałe chwile w King’s Lynn, kiedy to zapisał się on w historii tego sportu zdobywając trofeum za trofeum w drugiej klasie rozgrywkowej. Bardzo bym chciał, żeby zdobywał je również w Peterborough – powiedział w rozmowie z speedwaygb.co.uk, Keith Chapman.

Danny King cieszy się z powrotu ligowego ścigania

Rozpoczęcie zmagań ligowych w SGB Premiership zbliża się wielkimi krokami. Do walki o tytuł najlepszego zespołu w pierwszej lidze stanie tylko sześć drużyn po zaskakującym wycofaniu się ze zmagań ekipy Swindon Robins. Absencja mistrza kraju nie oznacza jednak, że nadchodzący sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej będzie nudny. Na torze zobaczymy wielu żużlowców doskonale znanych na arenie międzynarodowej, jak choćby Jasona Crumpa, który przywdzieje kevlar Ipswich Witches.

Jak na rozpoczęcie rozgrywek ligowych zapatruje się kapitan ekipy z Foxhall, Danny King? – Jestem bardzo zadowolony ze zbudowanego zespołu. Myślę, że mamy tu wspaniałą mieszankę młodości i doświadczenia. Jeśli uda nam się to wykorzystać, to możemy sporo zyskać. Szkoda, że w lidze zobaczymy tylko sześć drużyn, ale najważniejsze jest to, że zaczynamy. Nie sądzę, że możemy teraz wybrzydzać, jeśli chodzi o liczbę drużyn. Musimy powrócić do zmagań i ratować nasz sport. Mam nadzieję, że w przyszłym roku możemy wrócić do normalności – powiedział w wywiadzie udzielonemu mediom klubowym, Danny King.

Simon Lambert kapitanem Scunthorpe Scorpions

Drużyna Scunthorpe Scorpions ma nowego kapitana. Sztab szkoleniowy i zawodnicy klubu rywalizującego w SGB Championship powierzyli tę rolę Simonowi Lambertowi. Dla Brytyjczyka funkcja kapitana nie jest niczym nowym. Żużlowiec pełnił już tę funkcję w klubach z Peterborough i Bostonu.

Po raz pierwszy Lambert wystąpi w roli kapitana 21 maja w ligowym starciu z Plymouth Gladiators. – Jestem bardzo zaszczycony i dumny, że zostałem w tym roku kapitanem Scunthorpe. To wyjątkowa chwila nie tylko dla mnie, ale także dla mojej rodziny. To wspaniała wiadomość dla moich sponsorów i fanów, którzy wspierali mnie przez całą moją karierę. Zrobię co w mojej mocy, aby utrzymać w zespole jak najlepszą atmosferę. Będę wspierać wszystkich w stu procentach i kto wie, być może uda nam się podnieść jakieś trofeum na koniec sezonu – powiedział w rozmowie z oficjalną stroną klubu, Simon Lambert.

Nie żyją Jon Cook i Maurice Ducker

Dzisiejszy British Speedway M’Lord kończymy smutnymi doniesieniami. W ostatnich dniach odeszli dwaj żużlowi działacze ze Zjednoczonego Królestwa: Maurice Ducker i Jon Cook.

Pierwszy z nich pełnił rolę promotora ekipy Sheffield Tigers podczas ich ostatniego sezonu w najwyższej klasie rozgrywkowej, w 1988 roku. Swojego byłego pracodawcę ciepło wspomina Sean Wilson, który w rozmowie z The Star przyznał, że Maurice Ducker i Eric Boocock, który pełnił wtedy rolę menadżera zespołu, stworzyli w klubie wspaniałą atmosferę. Ducker sprawował również funkcję przewodniczącego British Speedway Promoters’ Association, miał 76 lat.

Jon Cook odszedł w poniedziałek, w wieku 55 lat. Kibice speedwaya zapamiętają go z olbrzymiej pracy włożonej w funkcjonowanie ośrodków w Eastbourne i Arena-Essex (później przemianowane na Lakeside). Razem z drużyną z Arlington wywalczył on dwa tytuły mistrzowskie w 1995 i 2000 roku. Trzykrotnie triumfował również w rozgrywkach Knockout Cup. Pełnił on również rolę wiceprzewodniczącego British Speedway Promoters Ltd. – Wszyscy w British Speedway Promoters Ltd są zszokowani tą wiadomością. Nasze myśli są z rodziną Jona. Osobiście zawsze dobrze się z nim dogadywałem i dużo dyskutowaliśmy o sporcie. Kiedy byliśmy zainteresowani objęciem roli przewodniczącego, on zrobił mi miejsce, abym objął tę rolę. To wiele mówi o człowieku – opowiedział dla speedwaygb.co.uk, Rob Godfrey.

POLECANE

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.