10 września 1936 roku Lionel van Praag został pierwszym oficjalnym mistrzem świata na żużlu. Niewiele osób wie, że zawody o tytuł najlepszego żużlowca poprzedzała impreza organizowana kilkukrotnie przez czasopismo „The Star”, nie uznawana jednak przez FICM!

Star Rider’s Championship

Żużel pod koniec lat dwudziestych podbijał Wyspy Brytyjskie. Każde zawody gromadziły tysiące fanów, entuzjastycznie reagujących na torowe wydarzenia. Obiekty do ścigania wyrastały jak grzyby po deszczu i już w 1929 roku zorganizowano pierwsze rozgrywki ligowe. Nowy sport bił rekordy popularności, na której fali redakcja londyńskiego czasopisma „The Star” zainicjowała zawody pod nazwą Star Rider’s Championship. Startujący w nich żużlowcy, walczyli de facto o miano najlepszego na świecie. I chociaż rzeczywiście na liście startowej aż roiło się od gwiazd speedwaya międzynarodowa federacja nie uznała tej rywalizacji za oficjalne mistrzostwa świata. Nie zraziło to jednak ani organizatorów ani uczestników. Zawody odbywały się rokrocznie, od 1929 roku. By przekonać się jak wysoki poziom prezentowali uczestnicy Star Rider’s Championship wystarczy wymienić nazwisko choćby Jacka Parkera, który w 1929 roku zajął drugie miejsce w grupie brytyjskiej, a dwadzieścia lat później, w 1949 roku sięgnął po wicemistrzostwo świata! Podobne przypadki można mnożyć.

Same zawody objęte patronatem przez „The Star” przechodziły różne zmiany. Podczas inauguracji rywalizowano w dwóch grupach: zamorskiej i brytyjskiej, jednak już w drugiej edycji zrezygnowano z podziału obie grupy łącząc w jedną. Na początku lat trzydziestych jeden z wielu Australijczyków Lionel van Praag przeniósł się do Anglii, gdzie z powodzeniem bronił barw Wembley Lions, tymczasem kolejne edycje rywalizacji najlepszych zawodników na świecie wygrywali: Frank Arthur (1929/grupa zamorska) i Roger Frogley (1929/grupa brytyjska), Vic Huxley (1930), Ray Tauser (1931), Eric Langton (1932), Tom Farndon (1933), Jack Parker (1934) oraz Frank Charles (1935).

Żużlowiec i aktor

Ekipa „Lwów” z Lionelem van Praagiem w składzie osiągała spore sukcesy, a sam zawodnik stał się kimś w rodzaju celebryty. Wziął nawet udział w przynajmniej dwóch filmach – „Money for Speed” oraz „Speedway Racing”. Aktorstwo w żaden sposób nie wpłynęło na jego dyspozycję, chociaż w legendarnych Star Rider’s Championship wystąpił tylko raz – w ostatniej edycji, mającej miejsce w 1935 roku. Wielkiego sukcesu nie osiągnął, ponieważ sklasyfikowany został na odległej trzynastej pozycji.

Zawody te były bezpośrednią zapowiedzią nadchodzącej dla żużla wielkiej chwili. Rozegrane zostały na prestiżowym, goszczącym najważniejsze imprezy stadionie Wembley, a żużlowcy mierzyli się według najuczciwszej formuły „każdy z każdym”. Przesądzone już niemal było, że za rok poznamy oficjalnego mistrza świata.

Droga do Wembley

Wielki finał poprzedzony serią eliminacji zaplanowany został na 10 września 1936 roku. O prawo startu rywalizowało na Wyspach Brytyjskich 36 Brytyjczyków, 11 Australijczyków, po 3 Amerykanów i Duńczyków, po 2 Hiszpanów, Niemców i Szwedów oraz po jednym przedstawicielu Francji, Kanady, Nowej Zelandii a także Południowej Afryki. Co ciekawe do walki o wielki finał zaproszeni zostali dwaj Rumuni, jednak na zawody nie dojechali.

Brytyjczycy udowodnili swoją klasę i w finale zameldowali się w bardzo szerokim gronie (9+2 rezerwowych). Drugą pod względem liczebności nacją byli Australijczycy (4), ponadto stawkę uzupełniło dwóch przedstawicieli Stanów Zjednoczonych oraz osamotniony Europejczyk – Morian Hansen.

Co ciekawe w finale liczone były również współczynniki punktów zdobytych w kwalifikacjach. Dlatego też mistrzem świata nie został zawodnik, który pokonał wszystkich rywali! Bluey Wilkinson do dorobku wywalczonego na Wembley mógł dopisać zaledwie dziesięć „oczek” i musiał zadowolić się trzecią lokatą.

O mistrzostwo, w obecności ponad 65 tysięcy widzów, wyścig dodatkowy odjechali między sobą Lionel van Praag (przegrał tylko z Wilkinsonem w przedostatniej serii) oraz Eric Langton (zaczął od trzech zwycięstw by później oddać pole van Praagowi i Wilkinsonowi). Ostatecznie z mistrzostwa cieszył się Australijczyk – van Praag. Publiczność opuszczała stadion zachwycona, a Arthur Elvin, dyrektor Empire Stadium Wembley, przyznawał Johnniemu Hoskinsowi i sekretarzowi generalnemu ACU oraz FICM rację – to był strzał w dziesiątkę! Finał indywidualnych mistrzostw świata na żużlu wszedł na stałe do kalendarza sportów motorowych, a obawy o finanse i zwrot kosztów okazały się nieuzasadnione.

Jeśli już mowa o pieniądzach to oprócz trofeum zwycięzca zawodów wzbogacił się o 500 funtów, wicemistrz o 250, natomiast trzeci z żużlowców 100. Co ciekawe czwarty zawodnik otrzymywał brązowy medal i 50 funtów.

Wojna w powietrzu

Sytuacja geopolityczna, kreowana głównie przez niespełnionego malarza z Austrii – Adolfa Hitlera, pogarszała się niemalże z dnia na dzień, jednak póki działania te miały głównie charakter prowokacyjny, świat żył, jak żyć się powinno – czyli normalnie. Kolejne finały IMŚ „sprzedawały” się coraz lepiej, by w trzeciej edycji pobito rekord frekwencji – zawody oglądało 93 tysiące widzów. Komplet!

W zawodach tych wystąpił również van Praag i naprawdę był bardzo blisko podium, ostatecznie zajmując czwarte miejsce. Z mistrzostwa wreszcie cieszył się Bluey Wilkinson. Historyczny triumfator z 1936 roku zapewne obiecywał sobie, że w następnym turnieju zaatakuje najwyższy stopień podium, ale to samo mieli zapewne w planach Jack Milne (mistrz z 1937, wicemistrz z 1938) czy wiecznie bliski mistrzowskiego tytułu Wilbur Lamoreaux (srebro 1937, brąz rok później). Lista startowa zawodów zaplanowanych na 7 września 1939 wyglądała obiecująco, jednak zawody oczywiście nie doszły do skutku z powodu wybuchu wojny.

Różnie potoczyły się losy najlepszych żużlowców na świecie. Van Praag został pilotem wojskowym i służył w Royal Australian Air Force. Po wojnie Australijczyk wrócił do ścigania, chociaż do największych sukcesów już nie nawiązał. Nie oznacza to jednak, że zawodnicy sprzed wojny zupełnie zniknęli ze światowej czołówki. Najlepszym tego przykładem jest Tommy Price, który został pierwszym powojennym mistrzem świata, a debiut na Wembley w finale IMŚ zanotował dokładnie rok przed wybuchem wojny – 1 września 1938 roku.

Wyniki finału IMŚ na żużlu, 10 września 1936 (Londyn):
1. Lionel van Praag (Australia) 14 (3,3,3,2,3) + 12 (eliminacje) = 26
2. Eric Langton (Anglia) 13 (3,3,3,2,2) + 13 = 26
3. Bluey Wilkinson (Australia) 15 (3,3,3,3,3) + 10 = 25
4. Cordy Milne (Stany Zjednoczone) 11 (2,2,1,3,3) + 9 = 20
5. Frank Charles (Anglia) 8 (3,3,0,2,0) + 12 = 20
6. Dicky Case (Australia) 8 (2,0,3,1,2) + 9 = 17
7. Jack Ormston (Anglia) 8 (1,1,2,3,1) + 9 = 17
8. Vic Huxley (Australia) 7 (1,2,0,2,2) + 10 = 17
9. George Newton (Anglia) 4 (0,0,3,1,0) + 12 = 16
10. Jack Milne (Stany Zjednoczone) 6 (1,2,1,0,2) + 9 = 15
11. Morian Hansen (Dania) 5 (2,1,2,u,0) + 10 = 15
12. Bob Harrison (Anglia) 5 (0,0,2,0,3) + 10 =15
13. Wal Philips (Anglia) 5 (1,1,0,2,1) + 7 = 12
14. Ginger Lees (Anglia) 4 (2,0,1,0,1) + 7 = 11
15. Arthur Atkinson (Anglia) 3 (0,2,1,0,0) + 6 = 9
16. Bill Pitcher (Anglia) 2 (0,1,w,w,1) + 6 = 8
R1. Norman Parker (Anglia) 1 (1) + 6 = 7

źródło: inf. własna

POLECANE

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.