Bartosz Zmarzlik króluje w Szwecji. Jego dominacja trwa w najlepsze. To kolejne zwycięstwo tego utalentowanego zawodnika z Polski w serii Grand Prix na żużlu, które przypieczętowuje jego trzecie Mistrzostwo Świata!

Przed półfinałami nic nie wskazywało, że Zmarzlik może zapewnić sobie tytuł już podczas pierwszego półfinału w Malilli przez defekt konkurenta. Rundę zasadniczą wygrał Martin Vaculik po przepięknej jeździe. To właśnie w Czechu obok Zmarzlika bukmacherzy upatrywali największego faworyta. Kurs na zwycięstwo Polaka wynosił 1.40, natomiast Czecha – 2.60. Klienci którzy skorzystali z promocji kod promocyjny fortuna mogli dodatkowo pomnożyć swoją wygraną o 20%. Jego maszyna spisywała się tego dnia bez zarzutu. Warto dodać, że paru zawodników wyjechało z Malilli trochę poobijanych. Paweł Przedpełski miał groźny wypadek wraz z Maxem Fricke. Polak rozpędzony wjechał w Australijczyka. Próbował postawić motor, żeby uniknąć zderzenia, jednak prędkość była zbyt duża. Obaj wylądowali na bandzie. Przedpełski został wykluczony z wyścigu 14. Narzekał później na ból ręki.

Madsen z awarią w półfinale

Świetny Vaculik startował w pierwszym półfinale wraz z Taiem Woffindenem, Fredrikiem Lindgrenem i Leonem Madsenem. Ten ostatni był zmorą polskich kibiców w całych mistrzostwach, aż do tego półfinału. Spod taśmy wszyscy ruszyli równo, jednak Madsen wyszedł na ostatniej pozycji po pierwszym wirażu. Mocno przyciął do krawężnika, ale nic to nie dało. Pierwsza dwójka mu odjechała, a po zewnętrznej objechał go jeszcze Vaculik. Madsen nie dawał za wygraną i walczył o trzecie miejsce. Na drugim okrążeniu motocykl jednak odmówił posłuszeństwa, a zawodnik odpadł z rywalizacji. Wtedy polska publiczność oszalała. Już było wszystko wiadome. Zmarzlik mistrzem świata po raz trzeci! Do finału weszli Woffinden, który wygrał półfinał teoretycznie z najmniej korzystnego pola oraz Lindgren dowożący drugą lokatę.

Trzech Polaków w walce o finał

W drugim półfinale zameldowało się aż trzech Polaków. Patryk Dudek, który rzutem na taśmę znalazł się w tym biegu, zdobył 1 punkt potrzebny do finałów wyprzedzając Olivera Berntzona w 19 wyścigu. Zmarzlik, który zdobył 13 punktów i zajmował drugą lokatę po fazie zasadniczej oraz Maciej Janowski z 11 oczkami na koncie. Ten półfinał uzupełniał Robert Lambert, który uzbierał 10 punktów do tej pory.

Drugi półfinał zaczął się nerwowo. Wszyscy zawodnicy ruszyli mocno spod taśmy. Po pierwszym wirażu Zmarzlik napędził maszynę i wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał już do końca rywalizacji w tym biegu. Niesamowicie zażarta walka odgrywała się za jego plecami. O drugie miejsce walczyli Dudek i Lambert. Jednak niespostrzeżenie po zewnętrznej zaczął rozpędzać się popularny Magic. Jego motocykl szedł jak po szynach, a rywale nie mogli za nim nadążyć. Dudek odpadł od razu z gry. Lambert nie dawał za wygraną. Janowski zwyciężył z nim, zamykając mu drzwi na jednym z wiraży i dowiózł drugie miejsce, zapewniając sobie start w wymarzonym finale tego wieczoru.

Zmarzlik fawrotytem w finale

Przed ostatnim wyścigiem bukmacherzy mocno wierzyli w Polaka. Firma STS przy skorzystaniu z kod promocyjny sts oferowała na Zmarzlika kurs 1.20. Finał rozpoczął się od świetnego startu spod taśmy Zmarzlika. Zamknął on Woffindena przy krawężniku na pierwszym zakręcie. Na zewnętrznej napędzał się z kolei Lindgren i tuż za nim Janowski. Na dystansie tylko Lindgren próbował uszczypnąć aktualnego już mistrza świata. Jednak jego plan dał mu tylko drugie miejsce w wielkim finale. Trzecia lokata padła łupem Janowskiego, którą wyrwał walcząc z Woffindenem. Wyścig zakończył się zwycięstwem kapitana Stali Gorzów. To osiemnasty już triumf w Mistrzostwach Świata w karierze Zmarzlika.

Warto nadmienić, że Bartosz Zmarzlik zostaje potrójnym mistrzem jako najmłodszy zawodnik w dotychczasowych rozgrywkach Grand Prix na żużlu!

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.