Grzegorz Walasek spotka się z Radą Nadzorczą Stelmetu Falubazu Zielona Gora
Stelmet Falubaz Zielona Góra w trzech meczach nie wywalczył jeszcze punktu. Grzegorz Walasek mówi otwarcie, że czuje się zrezygnowany i w poniedziałek spotka się z Radą Nadzorczą.
Stelmet Falubaz Zielona Góra był wymieniany w gronie zespołów mających walczyć o czwarte miejsce w fazie play-off PGE Ekstraligi, ale po trzech rundach podopieczni Grzegorza Walaska nie mają na swoim koncie żadnego punktu i wydaje się, że miejsce w górnej czwórce powoli odjeżdża ekipie z Grodu Bachusa.
Grzegorz Walasek po meczu w Lublinie mówił otwarcie, że przy okazji konfrontacji z mediami chciał przekazać, że powoli będzie się kończyć jego praca w Stelmet Falubazie. Przyznał się do błędu w przygotowaniu toru. Bił się w pierś i mówił otwarcie, że takie sytuacje nie mogą się powtarzać. Tym bardziej że owal przy W69 sam w sobie miał wiele wad i dziur.
-Jeden mecz przegrany, drugi też. To spotkanie z Bayersystem GKM-em to była dla mnie totalna klapa. Byłem zrezygnowany tym wszystkim i taki był zamiar odejść . W poniedziałek spotykam się z Radą Nadzorczą i chcę im to przekazać. Oni zadecydują, co będzie dalej – mówił Walasek.
Grzegorz Walasek jednocześnie podkreślała, że ma już plan na przyszłość dla Falubazu. Wie, co zrobić z torem, jak działać z zawodnikami, by im pomóc, a nie przeszkadzać. Dało się wyczuć, że chce zostać w klubie i kontynuować współpracę.
– Chcę, aby (Rada Nadzorcza zdecydowała Falubaz to marka i nie możemy robić takich torów. Możemy przegrać, ale po walce – kontynuował trener ekipy z Zielonej Góry.
Walasek zdradził, że odbył rozmowę m.in. z Andrzejem Lebiediewem, który jak sam przyznał – „opieprzył go” po zawodach i powiedział wprost, że to on Walasek -)rządzi zespołem i musi twardą ręką go prowadzić, a nie uciekać od pewnych spraw.
– I to też mi dało do myślenia. Ciężko jest, gdy się jeździło, od razu prowadzić drużynę z charakterami, jak Leona, Przemka i chłopaków. Zderzyłem się z tym i wiem, ile potrzeba, by dotrzeć do nich, a nie przeszkadzać, i dać im możliwość wykorzystania tego w 100 proc – dodał Grzegorz Walasek.
Źródło: Sportowe Fakty
Udostępnij w social mediach:








