Orlen Oil Motor Lublin wygrywa z drużyną Stelmet Falubaz Zielona Góra
Stelmet Falubaz Zielona Góra przegrał trzecie spotkanie z rzędu. Choć Falubaz przegrał, to zostawił po sobie dobre wrażenie. Orlen Oil Motor Lublin wygrał spotkanie 48:42, ale miał swoje problemy.
Po pierwszej serii startów kibice Stelmetu Falubazu Zielona Góra choć niewielkie, to mieli powody do radości. Ich ulubieńcy wyglądali dużo lepiej niż w poprzednich spotkaniach, zważając na fakt, że ścigali się z wicemistrzami Polski. Przede wszystkim Dominik Kubera potwierdził, że nie zapomniał, jak się jeździ przy Alejach Zygmuntowskich 5. Oczywiście trudno o tezę, że Falubaz podjął równorzędną walkę, bo po czterech biegach na tablicy świetlnej widniał wynik 15:9.
Choć mecz miał wyraźnego faworyta, na torze nie było odpuszczania. Najpierw w trzecim wyścigu Michał Curzytek tak zaatakował Mateusza Cierniaka, że zawodnicy ledwo utrzymali się na motocyklach, a Curzytek otrzymał upomnienie, a następnie, w biegu nr 5 Kacper Woryna wypchnął Andrzeja Lebiediewa pod bandę. Łotysz uderzył w bandę na prostej i upadł na tor. Sędzia wykluczył Kacpra Worynę z powtórki.
Zielonogórzanie wyglądali niebo lepiej niż jeszcze dobę wcześniej podczas meczu z Bayersystem GKM-em Grudziądz. Falubaz jechał z zębem, o czym świadczy choćby postawa Leona Madsena w wyścigu nr 7. Duńczyk przedzierał się z trzeciej pozycji, najpierw wyprzedzając Fredrika Lindgrena, a później do samej maty naciskając Martina Vaculika. Ostatecznie Madsen przegrał o błysk szprychy.
Magia Falubazu wyparowała wraz ze startem trzeciej serii startów. Pomimo rezerwy taktycznej na pozycji juniorskiej, Zielonogórzanie przegrali serię sześcioma punktami, a na tablicy świetlnej po 10. wyścigu widniał wynik 35:25. Wówczas stało się jasne, że zawodnicy Grzegorza Walaska odniosą trzecią porażkę w tym sezonie.
Gospodarze po 13. wyścigu byli już pewni zwycięstwa. I choć wynik nie wygląda aż tak źle z perspektywy Falubazu (48:42), to w ostatnim wyścigu defekt na pierwszym łuku zanotował Bartosz Zmarzlik. Patrząc z perspektywy Falubazu z doskonałej strony pokazał się niemrawy na początku sezonu Dominik Kubera. Przebłyski dobrej jazdy miał też Andrzej Lebiediew. Wciąż ma nad czym pracować Leon Madsen.
Z perspektywy gospodarzy tylko Bartosz Zmarzlik może poszczycić się „dwucyfrówką”. To nie był pokaz mocy Motoru, do którego nas przyzwyczajono. Co do Zmarzlika, był tak dobrze dysponowany, że można zaryzykować tezę, że zdobyłby komplet punktów, gdyby nie defekt w pierwszym łuku ostatniego biegu.
Wyniki:
Orlen Oil Motor Lublin – 48 pkt.
- Martin Vaculik – 8+1 (1*,3,3,0,1)
- Fredrik Lindgren – 5 (3,1,0,1)
- Kacper Woryna – 9+1 (2,w,2*,3,2)
- Mateusz Cierniak – 8+1 (1,1,3,2,1*)
- Bartosz Zmarzlik – 12 (3,3,3,3,d)
- Bartosz Bańbor – 5 (3,1,1)
- Bartosz Jaworski – 1 (1,0,0)
- Dawid Cepielik – ns
Stelmet Falubaz Zielona Góra – 42 pkt.
- Dominik Kubera – 15+1 (3,2,2,3,3,2*)
- Michał Curzytek – 2+2 (0,1*,1*,-)
- Przemysław Pawlicki – 3 (0,3,w,0,-)
- Andrzej Lebiediew – 12+1 (2,2*,2,1,2,3)
- Leon Madsen – 6 (2,2,0,2,0)
- Oskar Hurysz – 0 (d,0,-)
- Mitchell McDiarmid – 4+1 (2,0,1,1*)
- William Cairns – ns
Bieg po biegu:
1. (67,50) Kubera, Woryna, Vaculik, Pawlicki – 3:3 – (3:3)
2. (67,19) Bańbor, McDiarmid, Jaworski, Hurysz (d/4) – 4:2 – (7:5)
3. (66,75) Zmarzlik, Madsen, Cierniak, Curzytek – 4:2 – (11:7)
4. (67,02) Lindgren, Lebiediew, Bańbor, Hurysz – 4:2 – (15:9)
5. (67,65) Pawlicki, Lebiediew, Cierniak, Woryna (w) – 1:5 – (16:14)
6. (66,86) Zmarzlik, Kubera, Curzytek, Jaworski – 3:3 – (19:17)
7. (67,15) Vaculik, Madsen, Lindgren, McDiarmid – 4:2 – (23:19)
8. (66,70) Zmarzlik, Lebiediew, Bańbor, Pawlicki (w) – 4:2 – (27:21)
9. (67,18) Vaculik, Kubera, Curzytek, Lindgren – 3:3 – (30:24)
10. (66,94) Cierniak, Woryna, McDiarmid, Madsen – 5:1 – (35:25)
11. (67,03) Kubera, Cierniak, Lebiediew, Vaculik – 2:4 – (37:29)
12. (66,95) Woryna, Lebiediew, McDiarmid, Jaworski – 3:3 – (40:32)
13. (66,94) Zmarzlik, Madsen, Lindgren, Pawlicki – 4:2 – (44:34)
14. (67,01) Kubera, Woryna, Cierniak, Madsen – 3:3 – (47:37)
15. (67,82) Lebiediew, Kubera, Vaculik, Zmarzlik – (d/4) – (48:42)
Źrodło: Sportowe Fakty
Udostępnij w social mediach:








