Ondřej Smetana jest pierwszą ofiarą nowelizacji przepisów dotyczących zatrudniania żużlowców z państw Unii Europejskiej w brytyjskich klubach. W kończącym się już roku Czech miał bronić barw drużyny Newcastle Diamonds, jednak z powodu pandemii rozgrywki ligowe nie doszły do skutku.

Wiemy już, że żużlowca zabraknie również w przyszłorocznej kadrze „Diamentów”. Jego miejsce w składzie Newcastle Diamonds zajmie Brytyjczyk – Adam Roynon. Co ciekawe decyzja o takiej roszadzie wynikała z wejścia w życie nowych przepisów obowiązujących w Wielkiej Brytanii. – Musieliśmy zrezygnować z Ondřeja, gdyż wcześniej nie potrzebowaliśmy Sponsored Licence, aby kontraktować żużlowców z Unii Europejskiej. Złożyliśmy już stosowny wniosek, jednak nie mamy gwarancji, że ją otrzymamy. Newcastle Speedway, które trafiło do nowych właścicieli, musi spełnić szereg wymagań, aby w przyszłości nie być karane! – powiedział na łamach mediów społecznościowych Newcastle Diamonds, Darren Hartley.

Menadżer zespołu przyznał również, że niezbędne będzie znalezienie zastępstwa za Nicka Škorję, który w niedziele będzie startować w lidze polskiej. Przypomnijmy, że Słoweniec podpisał kontrakt z Trans MF Landshut Devils. – Mamy nadzieję, że otrzymamy tę licencję. Nie możemy jednak wstrzymać budowy składu, gdyż po jakimś czasie możemy dostać decyzję odmowną i zostaniemy z niczym. Rozmawiamy z kilkoma zawodnikami i mamy nadzieję, że kibice poczekają na następcę Nicka Škorji, który w niedziele będzie jeździć w Polsce – dodał menadżer „Diamentów”.

Od 1 stycznia 2021 roku brytyjskie kluby żużlowe muszą posiadać tzw. Sponsored Licence, która umożliwi im kontraktowanie pracowników z państw Unii Europejskiej. Wcześniej przepis ten nie dotyczył obywateli krajów UE. Należy jednak podkreślić, że posiadanie tego dokumentu nie oznacza wcale, że zakontraktowany żużlowiec zostanie wpuszczony do Zjednoczonego Królestwa.

Z nowymi przepisami mierzyli się również działacze jednej z najlepszych piłkarskich lig świata – Premier League. Po szeregu rozmów z tamtejszą federacją piłkarską ustalono regulacje, które wejdą w życie w przyszłym roku. Kluby piłkarskie zmuszone będą sprowadzać mniej piłkarzy zagranicznych. Po zakończeniu najbliższego okienka transferowego możliwe będzie kontraktowanie maksymalnie sześciu zawodników co sezon.

Na tę chwilę ciężko powiedzieć jakie regulacje zostaną zatwierdzone dla brytyjskiego speedwaya. Podobnie, jak w wielu innych dyscyplinach, nie wypracowano jeszcze takich rozwiązań, jak w rozgrywkach piłkarskich. Być może jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia odbędzie się tegoroczne spotkanie władz brytyjskiego speedwaya (tzw. AGM), na którym uchwalany jest regulamin rozgrywek na kolejny sezon. Bez wątpienia temat nowych regulacji rządowych będzie jednym z kluczowych tematów do omówienia.

Szereg nowych wymagań i regulacji sprawił, że kolejni promotorzy coraz poważniej rozważają rezygnację ze sprowadzania zawodników z innych państw Europy. Jednym z nich jest Len Silver, który wraz ze swoimi współpracownikami szuka nowego zawodnika w miejsce Nicolása Covattiego. Argentyńczyk startujący z włoską licencją już w połowie tego roku zapowiedział, że planuje skupić się na pracy i startach we Włoszech.

Był to jedyny żużlowiec w kadrze Kent Kings, który zamieszkuje kontynentalną Europę. Nowy nabytek klubu z Central Park Stadium będzie najpewniej wywodzić się z innej części świata. – Prawie cała kadra z 2020 roku, poza jednym zawodnikiem pozostanie z nami na kolejny rok. Nasz kapitan Scott (Nicholls), menadżer Chris (Hunt) i ja szukamy następcy Nico Covattiego. Uznaliśmy, że w miarę możliwości chcielibyśmy uniknąć sprowadzania zawodnika z kontynentalnej Europy. Brexit sprawia wiele problemów żużlowcom z tej części świata. Dlatego też obraliśmy taką drogę – powiedział dla kent-speedway.com, Len Silver.

Pośród zwolenników nowych regulacji dominują hasła o daniu szansy na przebicie się brytyjskim sportowcom. Niestety większość z komentujących skupia się… wyłącznie na piłce nożnej, która jak doskonale wiemy jest o wiele tańszym i popularniejszym sportem od speedwaya. W ostatnich latach przybyło kilkunastu brytyjskich żużlowców, jednak jesteśmy jeszcze daleko od momentu, gdy wszystkie drużyny rywalizujące w SGB Championship (druga klasa rozgrywkowa) byłyby w stanie wystawić mocne siódemki składające się wyłącznie z „Wyspiarzy”. Obecnie promotorom pozostaje tylko czekać, albo naprędce kontraktować zawodników, którzy być może nie gwarantują tylu punktów, co sportowcy z kontynentalnej Europy, ale… urodzili się po właściwej stronie kanału La Manche.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.