Grzegorz Walasek zostaje w sztabie szkoleniowym Stelmetu Falubazu Zielona Góra
Wydawało się, że to może być koniec pracy Grzegorza Walaska w roli trenera Stelmet Falubaz Zielona Góra W Poniedziałek miał spotkać się z radą nadzorczą i usłyszeć decyzję dotyczącą swojej przyszłości. Do spotkania jednak nie doszło, a wszystko rozstrzygnęło się w zupełnie inny sposób.
Jedna rozmowa telefoniczna wystarczyła, by przesądzić los trenera, choć sytuacja wokół drużyny wciąż pozostaje napięta. Po nerwowych dniach i słabych wynikach Stelmetu Falubazu Zielona Góra wiele wskazywało na to, że przyszłość szkoleniowca wisi na włosku. Sam Grzegorz Walasek po meczu nie wykluczał żadnego scenariusza, a nawet sugerował gotowość oddania się do dyspozycji zarządu. Ostatecznie jednak do bezpośredniego spotkania nie doszło.
-Telefonicznie dostałem poparcie, żeby dalej prowadzić drużynę -przyznał trener w rozmowie dla RZG Sport.
To zdanie właściwie zamyka temat. Walasek zostaje w Falubazie Zielona Góra, a klub przynajmniej na teraz nie zamierza wykonywać nerwowych ruchów.
Decyzja zarządu nie oznacza jednak, że sytuacja została zamieciona pod dywan. Wręcz przeciwnie sam trener jasno wskazuje, gdzie leży problem. Kluczowym tematem są warunki torowe, które w ostatnich tygodniach wywołały ogromne kontrowersje.
– Mamy turbulencje torowe i chcę to wyprostować, żeby już takich zawodów jak z Grudziądzem nie było – podkreślił Grzegorz Walasek.
To właśnie mecz z GKM-em Grudziądz stał się symbolem chaosu i braku kontroli. Falubaz nie tylko przegrał, ale momentami wyglądał na kompletnie zagubiony. I tego jak przyznaje szkoleniowiec nie można już powtórzyć
Choć zarząd dał trenerowi kredyt zaufania, sytuacja w Zielonej Górze wciąż jest napięta. Terminarz nie daje czasu na oddech – kolejne zawody odbywają się niemal dzień po dniu. Grzegorz Walasek nie ukrywa, że to był jeden z powodów, dla których nie zdecydował się na gwałtowne ruchy.
– Nie mogłem tego tak po prostu rzucić z dnia na dzień, bo zawody są praktycznie cały czas – tłumaczył Walasek.
To jednak nie zmienia faktu, że teraz każdy kolejny występ Falubazu będzie analizowany jeszcze dokładniej. Grezgorz Walasek musi szybko pokazać poprawę zarówno w wynikach, jak i w organizacji zespołu.
Decyzja zapadła, ale trudno uznać ją za definitywne zamknięcie sprawy. Wygląda to na chwilowe uspokojenie sytuacji. Falubaz Zielona Góra daje trenerowi kolejną szansę. Pytanie tylko, czy to początek odbudowy, czy jedynie odłożenie trudnych decyzji na później. Jedno jest pewne margines błędu właśnie się skończył.
Źródło: Best Speedway
Udostępnij w social mediach:








