Bayersystem GKM Grudziądz pokonał Betard Spartę Wrocław

Odmieniony względem pierwszego tegorocznego domowego meczu Bayersystem GKM pokonał Betard Spartę w niedzielnym hicie PGE Ekstraligi. Zaciętej walki w nim nie zabrakło, goście z Wrocławia odrabiali spore straty, ale z Grudziądza wyjadą jako przegrani.

 

Podopieczni Roberta Kościechy, który zaskoczył przygotowaniem bardzo twardych pól startowych, na początku spotkania z Spartą  nie przypominali tych sprzed dwóch tygodni. Zaczęło  od prowadzenia gości z Wrocławia (7:5), jednak już po czwartym ściganiu, w którym za porażkę w juniorskim wzorowo zrehabilitował się duet Bastian Pedersen – Kevin Małkiewicz, na plusie w tym meczu byli gospodarze (14:10).

W drugiej serii kontynuowali oni prezentowanie dobrego poziomu jazdy. Bardzo dobrze radził sobie kwartet seniorów, z którego Maksym Drabik, Wadim Tarasienko i Michael Jepsen Jensen mijali linię mety na pierwszej pozycji. Cenny punkt w piątej gonitwie dorzucił Max Fricke, w szóstym gwiazdy w postaci Brady’ego Kurtza i Daniela Bewleya przywiózł za sobą Małkiewicz i kibice „żółto-niebieskich” szaleli z radości, bo było już 23:13.

Betard Sparta Wrocław miała problem, bo nikt nie przekonywał, nawet Artiom Łaguta, który wprawdzie od kilku dobrych lat nie startuje w klubie z Grudziądza, to jednak zwykł na nim jeździć prawie że na pamięć. Tymczasem nie wygrywał wyścigów, po dwa zera mieli na koncie Bewley i Bartłomiej Kowalski, dlatego Piotr Protasiewicz wraz ze swoim sztabem mieli poważny ból głowy co dalej.

Rzecz jasna nie czekano już na Kowalskiego i w ósmym biegu zastąpił go z rezerwy taktycznej Łaguta. Pole A pozwoliło byłemu indywidualnemu mistrzowi świata na szybki wyjazd spod taśmy, po chwili nie pozwolił na zbyt wiele Tarasience, do wewnętrznej sprytnie przyciął Maciej Janowski i było 5:1 dla przyjezdnych, którzy, chcąc iść za ciosem, potrzebowali przebudzenia Bewleya.

W dziewiątym wyścigu Brytyjczyk faktycznie był szybszy i stoczył bardzo ciekawy pojedynek na dystansie z Jepsenem Jensenem, ale musiał zadowolić się na mecie tylko punktem. Przy czym wygrał Kurtz, więc obóz wrocławski znów miał powody do zadowolenia. Na remis 3:3 na koniec serii trzeciej za sprawą triumfu Łaguty też nie mógł raczej narzekać, gdyż jednak ze strony gospodarzy.

Wynik 32:28 przy ewidentnej pobudce Sparty zwiastował frapującą decydującą część zawodów. Jeszcze ciekawiej zrobiło się po wyjściu z cienia Janowskiego, który obronił się na trasie jedenastego wyścigu przed Jepsenem Jensenem, z kolei za nimi Kurtz pokonał Fricke’a. Dwupunktowy zapas GKM utrzymał po dwunastym po tym, jak jego reprezentanci przypilnowali po zwolnieniu taśmy kończącego w niedzielę 18 lat Mikkela Andersena.

Jego starszy o dwa lata rodak Pedersen wraz z Tarasienką po umiejętnym rozegraniu pierwszych metrów i zablokowaniu Łaguty pomknęli przed przerwą na nominowane po pełną pulę punktów, co de facto okazało się kluczem do tego, by za niedługo cieszyć się z wiktorii w hicie PGE Ekstraligi. Były indywidualny mistrz świata dopiero po tym, jak minął Kowalskiego, mógł przystąpić do ataków na pozycję zajmowaną przez swojego siostrzeńca. Tyle że ten spokojnie się wybronił i drużyna Kościechy powiększyła przewagę do sześciu „oczek” (42:36).

Czternasta odsłona wieczoru to popisowy start Drabika, jakżeż inaczej spisującego się w porównaniu do spotkania sprzed dwóch tygodni. Pościg Kurtza nic nie dał i GKM był pewny triumfu na jeden wyścig przed końcem, a także stał się pierwszym tegorocznym pogromcą celującej przecież w złoty medal Sparty. Na sam koniec zmagań miejscowi nie dali sobie odebrać nic z wypracowanej przewagi. Zwyciężył z najlepszym czasem dnia Łaguta, ale już Janowskiego grudziądzcy zawodnicy zostawili za sobą.

Wyniki:

Bayersysterm GKM Grudziądz – 48 pkt.
9. Michael Jepsen Jensen – 10+1 (2,3,2,2,1*)
10. Kacper Szarszewski – ns (-,-,-,-)
11. Maksym Drabik – 9+3 (1*,3,1*,1*,3)
12. Max Fricke – 6 (3,1,2,0,0)
13. Wadim Tarasienko – 9+1 (1,3,1,2*,2)
14. Bastian Pedersen – 8 (2,3,0,0,3)
15. Kevin Małkiewicz – 6+2 (0,2*,2*,0,2)
16. Jan Przanowski – ns

Betard Sparta Wrocław – 42 pkt.
1. Brady Kurtz – 10 (3,1,3,1,2)
2. Daniel Bewley – 5+1 (0,0,1,3,1*)
3. Bartłomiej Kowalski – 0 (0,0,-,0)
4. Maciej Janowski – 8+1 (1,2,2*,3,0)
5. Artiom Łaguta – 14 (2,2,3,3,1,3)
6. Marcel Kowolik – 3 (3,0,0)
7. Mikkel Andersen – 2+1 (1,1*,0)
8. Nikodem Mikołajczyk – ns

Bieg po biegu:
1. (66,04) Kurtz, Jepsen Jensen, Drabik, Kowalski – 3:3 – (3:3)
2. (67,55) Kowolik, Pedersen, Andersen, Małkiewicz – 2:4 – (5:7)
3. (66,39) Fricke, Łaguta, Tarasienko, Bewley – 4:2 – (9:9)
4. (66,89) Pedersen, Małkiewicz, Janowski, Kowolik – 5:1 – (14:10)
5. (66,54) Drabik, Janowski, Fricke, Kowalski – 4:2 – (18:12)
6. (66,27) Tarasienko, Małkiewicz, Kurtz, Bewley – 5:1 – (23:13)
7. (65,91) Jepsen Jensen, Łaguta, Andersen, Małkiewicz – 3:3 – (26:16)
8. (66,66) Łaguta, Janowski, Tarasienko, Pedersen – 1:5 – (27:21)
9. (66,40) Kurtz, Jepsen Jensen, Bewley, Pedersen – 2:4 – (29:25)
10. (66,17) Łaguta, Fricke, Drabik, Kowolik – 3:3 – (32:28)
11. (65,96) Janowski, Jepsen Jensen, Kurtz, Fricke – 2:4 – (34:32)
12. (65,80) Bewley, Małkiewicz, Drabik, Andersen – 3:3 – (37:35)
13. (66,24) Pedersen, Tarasienko, Łaguta, Kowalski – 5:1 – (42:36)
14. (66,25) Drabik, Kurtz, Bewley, Fricke – 3:3 – (45:39)
15. (65,65) Łaguta, Tarasienko, Jepsen Jensen, Janowski – 3:3 – (48:42)

Źródło:  Sportowe Fakty

Udostępnij w social mediach:
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.