Wypowiedż Kacpra Woryny po meczu w Czestochowie
Jeszcze w ubiegłym roku zdobywał punkty dla KRONO-PLAST WŁÓKNIARZA Częstochowa. Pod Jasną Górę wrócił, lecz w innej roli, już w meczu 2. rundy PGE Ekstraligi. Kacper Woryna, o którym mowa, gromadząc 14 punktów doprowadził do zwycięstwa ORLEN OIL MOTORU 64:26.
Kacper Woryna nie ukrywał radości z powodu ponownego zawitania na stadion w Częstochowie.Uczestnik tegorocznego cyklu FIM Speedway Grand Prix już po raz drugi w tym sezonie był jednym z liderów zespołu prowadzonego przez Macieja Kuciapę. Wykonuję swoją pracę jak najlepiej potrafię. Ciężko pracowałem przez zimę i czynię to nadal, aby wyniki były jak najlepsze – powiedział żużlowiec o tym, co kryje się za jego aktualną niezwykle wysoką formą.
Nie odczułeś, że ten powrót nastąpił zbyt szybko?
Jak spojrzałem na terminarz po jego ogłoszeniu, nawet ucieszyłem się, że tak szybko przyjadę do Częstochowy. Stwierdziłem, że fajnie będzie w taki sposób zacząć sezon – można powiedzieć – od dwóch domowych spotkań (
Jeśli chodzi o sam mecz, z pewnością był on dla was udany, tym bardziej, że wygraliście ogromną przewagą…
Myślę, że były to fajne zawody dla każdego z naszej drużyny. Sądzę, że wszystko pasowało, więc nie ma oczywiście na co narzekać.
To był już drugi tak wysoki triumf ORLEN OIL MOTORU Lublin. W czym tkwi wasza siła?
Ciężko jednoznacznie powiedzieć. Każdy z chłopaków mocno pracuje. Efekty tego raz są, a raz nie. Uważam, że jeszcze za wcześnie oceniać konkretnie siłę zespołu po drugiej kolejce. Na pewno jednak dobrze weszliśmy w sezon i będziemy starali się naszą pracę wykonywać w taki sposób do końca rozgrywek.
Szykuje się dla ciebie chyba sezon życia. Zdobyłeś w obecnych zmaganiach PGE Ekstraligi drugą „dwucyfrówkę”. Do tego zaliczyłeś, jak na razie, najlepszy występ.
Będę tak pracował, aby te wyniki się powtarzały. To jest żużel. Oby zdrowie dopisywało, a reszta jest już w moich rękach.
Co stoi za takim dużym wyskokiem twojej formy?
Wszystkie gwiazdy zebrały się ewidentnie w linii.
A może właśnie fakt, że w tym roku będziesz startować w FIM Speedway Grand Prix dodatkowo cię motywuje do lepszej jazdy?
Ciężko dokładnie stwierdzić. Aktualnie nie skupiam się na tym. Wykonuję swoją pracę jak najlepiej potrafię. Ciężko pracowałem przez zimę i czynię to nadal, aby wyniki były jak najlepsze. Pomaga mi w tym mój team, czy też inne osoby, które niekoniecznie są widocznie w telewizji bądź w social mediach. To jest bardzo ważne. Na ten moment wszystko się układa. W całym przedsięwzięciu każdy jego procent ma znaczenie. Cieszę się, że póki co tak to wygląda.
W piątek (24 kwietnia) przy Alejach Zygmuntowskich zmierzycie się z STELMET FALUBAZEM Zielona Góra. Czyżby kolejny krok naprzód z waszej strony, jeśli chodzi o kontynuowanie serii zwycięstw?
Na pewno będziemy walczyć
Źródło: Ekstraliga
Udostępnij w social mediach:







