Co dalej z żużlem w Wielkiej Brytanii? Powracamy do sześcioosobowych drużyn? Kto będzie jeździć na Wyspach? Za niewiele ponad tydzień powinniśmy poznać wiele odpowiedzi dotyczących przyszłości speedwaya w Zjednoczonym Królestwie.

7 stycznia dojdzie do konferencji promotorów, po której poznamy plany na 2021 rok. Opowiemy również o kolejnej zbiórce dla Speedway Riders Benevolent Fund, jak i pierwszym zaszczepionym promotorze. Zapraszamy do lektury kolejnego tekstu z cyklu British Speedway M’Lord!

Spotkanie promotorów wyznaczone na 7 stycznia
7 stycznia 2021 roku dojdzie do spotkania promotorów brytyjskich klubów żużlowych. Tym samym wcześniejsze doniesienia o spotkaniu jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia okazały się błędne. AGM (Annual General Meeting) wytyczy zasady na sezon 2021, który ma ruszyć na Wyspach w okolicach Wielkanocy. Nadchodzące spotkanie może okazać się kluczowe dla dalszych losów żużla w Wielkiej Brytanii. Działacze muszą zmierzyć się z licznymi problemami, które pojawiły się w ostatnich miesiącach.

Kluczowymi kwestiami do omówienia pozostają: powrót do ligowego ścigania po rocznej przerwie, nowe przepisy imigracyjne obowiązujące w Zjednoczonym Królestwie od początku przyszłego roku (których ofiarą padł już m.in. Ondřej Smetana o czym więcej TUTAJ), ale przede wszystkim limity wprowadzone przez polskich działaczy.

Przypomnijmy, że zawodnicy rywalizujący w PGE Ekstralidze będą mogli startować tylko w jednej lidze zagranicznej. W związku z tym większość z zawodników najpewniej wybierze ligę szwedzką. Żużlowcy z niższych klas rozgrywkowych mogą wybrać jeszcze dwie ligi z innych państw.

Na temat nowych wyzwań postawionych przed brytyjskimi klubami wypowiedział się promotor Wolverhampton Wolves, Chris Van Straaten. – W przyszłym roku na pewno będzie brakowało zawodników. Istnieje wiele powodów takiej sytuacji, jednak duże znaczenie odgrywa tu decyzja Polaków. Jestem w stanie zrozumieć takie posunięcie z ich strony, ale to czy je akceptuje, to już osobna kwestia. Nigdy nie było aż takiego problemu z zawodnikami. Żużlowcy z Unii Europejskiej będą teraz potrzebowali wizy, aby się u nas ścigać. Wszyscy wolni zawodnicy, którzy mogliby u nas jechać będą musieli przejść tę drogę – powiedział na łamach mediów społecznościowych speedwaygb.co.uk, Chris Van Straaten.

Według wieloletniego właściciela klubu z Monmore Green jednym z rozwiązań problemu związanego z brakiem żużlowców mogłoby okazać się… wystawianie drużyn składających się z sześciu, a nie siedmiu zawodników. Rozwiązanie takie było już testowane w Wielkiej Brytanii w sezonach 1997 i 1998, jednak zaledwie po dwóch latach powrócono do siedmioosobowych zespołów.

Cokolwiek zostanie ustalone w przyszłym tygodniu, może się okazać, że wiele klubów będzie musiało zmienić składy przygotowane na sezon 2020 i zakontraktować nowych zawodników. Pojawiają się również plotki o obniżeniu limitu CMA (Kalkulowanej Średniej Meczowej) w rozgrywkach SGB Premiership i Championship. Wszystko stanie się jasne 7 stycznia, gdy nowe zasady zostaną opublikowane na stronie BSPA.

Promotorzy Redcar Bears wspierają Speedway Riders Benevolent Fund
W pierwszym tekście cyklu British Speedway M’Lord pisaliśmy o wspaniałej akcji Kyle’a Howartha, który przejechał w ciągu jednego dnia ponad 250 kilometrów, aby wesprzeć Speedway Riders Benevolent Fund. Na podobny pomysł wpadli również działacze klubu z SGB ChampionshipRedcar Bears. Przez kilka tygodni Ben Duffill, Jade Mudgway i Jamie Swales pokonywali biegiem dziesiątki kilometrów, aby tuż przed Wigilią osiągnąć wyznaczony cel i przebiec łączny dystans pomiędzy najdalej wysuniętymi na północ i południe stadionami żużlowymi w Wielkiej Brytanii (Edynburg i Plymouth). Łączna odległość pokonana przez wspomnianą trójkę wyniosła około 780 kilometrów.

Ostatni odcinek trasy wiódł od dawnego stadionu Niedźwiadków (Cleveland Park Stadium) do obecnego obiektu Media Prima Arena. Klub zorganizował również loterię, jak i sprzedaż okolicznościowych maseczek, z których dochód również trafi do funduszu dla potrzebujących żużlowców. Na tę chwilę udało się zebrać ponad 4300 funtów, jednak zbiórka ciągle trwa.

Len Silver już zaszczepiony
Wraz z pojawieniem się szczepionki na koronawirusa wielu żużlowych działaczy w Wielkiej Brytanii wierzy, że sezon 2021 dojdzie do skutku, a kibice będą mogli szybciej powrócić na trybuny. Jak dobrze wiemy wpływy ze sprzedaży biletów stanowią znaczną część budżetu brytyjskich drużyn, dlatego ich obecność na stadionach jest kluczowa dla powrotu ligowego ścigania w Zjednoczonym Królestwie.

Program szczepień w Wielkiej Brytanii ruszył dopiero niedawno, jednak co ciekawe jeden z działaczy otrzymał już pierwszą dawkę szczepionki przeciwko Covid-19. Jest nim promotor Kent KingsLen Silver. 88-latek jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w brytyjskim środowisku żużlowym. Przez wiele lat startował on w barwach Ipswich Witches, jak i Exeter Falcons. Po zakończeniu kariery zawodniczej w 1964 roku pozostał on przy ukochanym sporcie, w roli promotora.

Jako 88-latek jestem najpewniej pierwszą osobą ze świata żużlowego, która otrzymała tę szczepionkę. Było bezboleśnie i nie czułem nic poza ulgą. Zachęcam, aby skorzystać z tej możliwości, kiedy się pojawi. Razem pokonajmy tego okropnego wirusa – zaapelował na łamach speedwaygb.co.uk, Len Silver.

Żużlowcom potrzebny jest „Plan B”
Australijczyk Tyron Proctor miał w tym roku zdobywać punkty dla drużyny King’s Lynn Stars. Niestety z powodu pandemii sezon ligowy nie doszedł do skutku i wielu zawodników musiało szukać zatrudnienia w innych branżach. Były zawodnik klubów z Lublina, Poznania i Wrocławia od pewnego czasu pracuje w jednej z brytyjskich firm wodociągowych, a w maju tego roku zgłosił się do pracy jako wolontariusz w brytyjskiej służbie zdrowia.

33-latek uważa, że pandemia pokazała wielu żużlowcom, że niezbędny jest w życiu „Plan B”. – Myślę, że niezależnie od naszego zaangażowania w ten sport, wszyscy za nim tęsknimy. Na Twitterze czytam komentarze wielu kibiców, jak to im brakuje żużla. Mam nadzieję, że wszyscy przemyślą, co dla nich znaczy ten sport. Ten rok był wymagający i rzucał kłody pod nogi, ale możemy się czegoś nauczyć i pomóc naszej dyscyplinie. Może przywrócimy brytyjski speedway na swoje dawne, zasłużone miejsce. Cała ta sytuacja nauczyła nas, że potrzebny jest plan B. Niektórzy zawodnicy utrzymywali się tylko z tego sportu i mają sporo do myślenia w czasie tej pandemii. Obecnie nie zarabiają będąc tylko żużlowcem – przyznał na łamach oficjalnej strony klubu, Tyron Proctor.

POLECANE

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.