Klub z Wielkopolski rzutem na taśmę zapewnił sobie w ostatnim spotkaniu zwycięstwo z ROW-em Rybnik. Niestety miejscowi te zwycięstwo okupili kontuzją dwóch swoich zawodników. Na szczęście klub przekazał dobre wieści odnośnie swoich rajderów.

Pomimo zwycięstwa „last minute” ebebe PSŻ miał nietęgie miny po zakończeniu spotkania z rybnickim ROW-em. Starcili bowiem dwóch zawodników – Emila Breuma oraz Adriana Gałę. Ten pierwszy dość niefortunnie upadł na tor po kontakcie z Kacprem Tkoczem, nogawka kewlaru duńczyka utknęła w haku rywala, co spowodowało nieprzyjemny upadek. Natomiast gnieźnianin upadł w pierwszej serii zawodów bez kontaktu z rywalem. Obaj nie kontynuowali już jazdy w tych zawodach.

Na szczęście na dobre wieści odnośnie ich stanu zdrowia nie trzeba było długo czekać. Już w poniedziałek bowiem klub poprzez swoje media społecznościowe poinformował, że w dużej mierze upadki zakończyły się na strachu aniżeli poważnych obrażeniach. Jak możemy wyczytać w oficjalnym komunikacie:

„Mamy dobre info. Zarówno u Emila, jak i Adriana skończyło się na mocnym poobijaniu. Obaj potrzebują jednak odpoczynku od żużla. O tym, jak długo potrwa ich rozbrat z czarnym sportem, będziemy informować”

– przekazał klub poprzez aplikację Facebook.

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.