Kadry klubowe na sezon 2021 skompletowane. Doyle w Lesznie, Łaguta we Wrocławiu, a Woryna w Częstochowie. W wielu przypadkach „armia zaciężna”, a jak wyglądałaby PGE Ekstraliga, gdybyśmy nakazali startów samymi wychowankami?

Jak się okazuje, niektóre kluby miałyby olbrzymi problem, by w ogóle zebrać chociażby część składu potrzebnego o zgłoszenia meczowego. I choć hasło „stawiajmy na wychowanków” towarzyszy nam od lat, to niektórym daleko do tego, by słowa zamienić w czyny.

Unia Leszno
Nie da się ukryć, że „Byki” dysponowałyby najlepszą formacją i pewnie byli w gronie faworytów PGE Ekstraligi. Co więcej, zespół z Leszna mógłby desygnować do boju na spokojnie nawet i dwie drużyny, a ta teoretycznie „druga” wcale nie musiałaby być outsiderem. Prym w teamie Piotra Barona wiódłby obecny kapitan – Piotr Pawlicki, który mógłby liczyć na wsparcie aż dziewięciu wychowanków startujących obecnie poza domem. Do pierwszej ekipy desygnowalibyśmy m.in. brata „Pitera” – Przemysława Pawlickiego oraz Krzysztofa Kasprzaka (obaj GKM Grudziądz), a także Tobiasza Musielaka, czyli reprezentanta Apatora Toruń. Miejsce pod numerem przeznaczonym dla jeźdźca do lat 24 mógłby zająć Bartosz Smektała, a pod ósemkę wskoczyć Dominik Kubera. Miejsca dla młodzieży zarezerwowane są oczywiście dla duetu Kacper Pludra Damian Ratajczak.

W drugiej drużynie pojawiliby się za to dwaj solidni pierwszoligowcy – Marcin Nowak i Norbert Kościuch (obaj Orzeł Łódź), a także ikona Unii, którą obecnie podziwiamy w Kolejarzu RawiczDamian Baliński. Piątym ogniwem okazałby się nowy nabytek Ostrovii OstrówDaniel Kaczmarek, a role u24 i u23 mogliby naprzemiennie pełnić Wiktor Trofimow i Szymon Szlauderbach. Parę juniorską stworzyć wówczas powinni Krzysztof Sadurski oraz Hubert Ścibak.

Stal Gorzów
Wicemistrz Polski oparłby z pewnością siłę swojej ekipy na dwukrotnym indywidualnym czempionie globu – Bartoszu Zmarzliku. I w zasadzie… dalej montaż składu byłby problematyczny. Miejsca dla seniorów z pewnością mogliby zająć: Kamil Brzozowski (Kolejarz Opole), Adrian Cyfer (Ostrovia Ostrów) oraz Paweł Hlib lub Zbigniew Suchecki, choć obaj na dzień dzisiejszy nie podpisali żadnego kontraktu na występy w kraju nad Wisłą. Uzupełnieniem Stali byliby Rafał Karczmarz (u24), a pod ósemkę wskoczyć musiałby któryś juniorów – chociażby Mateusz Bartkowiak. Wówczas na pozycjach juniorskich Stanisław Chomski do swojej dyspozycji miałby dwóch 21-latków – Kamila Nowackiego i Wiktora Jasińskiego. W odwodzie pozostawaliby: Alan Szczotka, Marcel Studziński i Kamil Pytlewski.

Sparta Wrocław
Nie da się ukryć, że „Spartanie” ze szkolenia tak naprawdę nie słyną i w lidze wychowanków doskonale to się potwierdza. W roli lidera i kapitana mamy tutaj Macieja Janowskiego, a pozostali członkowie teamu, to juniorzy. Sęk w tym, że nie wszyscy są rdzennymi wychowankami, bo na przykład Wiktoria Garbowska do klubu z Dolnego Śląska przeniosła się z Bydgoszczy, Mateusz Dul zaczynał w Opolu, a Mateusz Gzyl w Tarnowie. Certyfikaty jednak uzyskali w barwach WTS Sparty, tak samo, jak Mateusz Panicz oraz Przemysław Liszka. Sześcioosobowe zestawienie mógłby uzupełnić Gleb Czugunow, ale ten wybór, jak i nazywanie go wychowankiem Sparty będzie mocno kontrowersyjne.

Falubaz Zielona Góra
Czwarta drużyna minionego sezonu z pewnością mogłaby powalczyć o medal, a przy odrobinie szczęścia może i o ten z najcenniejszego kruszcu. Trzon bardzo mocny, bo Patryk Dudek i Piotr Protasiewicz, a drugą linię stanowiliby Grzegorz Walasek oraz Grzegorz Zengota, który w bardzo dobrym stylu powrócił na żużlowe tory. Nie byłoby problemu też obsadzić pozycji dla żużlowca do lat 24, bo to mógłby być Mateusz Tonder, a ósemka przypisana zostałaby Damianowi Pawliczkowi. Młodzieżowy duet stanowić mogliby z kolei Jakub Osyczka oraz Fabian Ragus lub Nile Tufft.

Włókniarz Częstochowa
Pod Jasną Górą bez problemu zmontowaliby dosyć młody i interesujący skład, ale… nie na warunki ekstraligowe. Najstarszy – Hubert Łęgowik liczący 26 lat, to nowy reprezentant RzTŻ Rzeszów. Z „Lwem” na plastronie startowaliby również: Michał Gruchalski (Wybrzeże Gdańsk), Oskar Polis (Kolejarz Opole), a dwa pozostałe miejsca musiałyby zostać uzupełnione młodzieżowcami – np. Mateuszem Świdnickim i Patrykiem Kowalikiem, który będzie musiał na wiosnę odnowić certyfikat. Wówczas pod numerami 6-7 oraz 14-15 kibice oglądaliby dwóch „przyjezdnych” ze Śląska – świętochłowiczanina Kamila Króla oraz rybniczanina Jakuba Martyniaka. W odwodzie Piotr Świderski ma zdolnych adeptów z Frankiem Karczewskim (z Kalisza) oraz Kajetanem Kupcem (z Tarnowa) na czele.

Motor Lublin
„Koziołki” na nadmiar wychowanków narzekać nie mogą, a tak naprawdę swoje zestawienie mogliby oprzeć na jedynie dwójce seniorów – Danielu Jeleniewskim oraz Oskarze Boberze. Pozostałe nazwiska to juniorzy: Jakub Banucha, Wiktor Firmuga, Radosław Pyrchla, Jan Rachubik, Jakub Szpytma oraz Maksymilian Śledź, więc jak widać, tak naprawdę Jacek Ziółkowski i Maciej Kuciapa mieliby spory problem, by zmontować z tego skład.

GKM Grudziądz
Zespół „Gołębi” z pewnością nie wystartowałby w PGE Ekstralidze. Powodem byłaby zbyt mała liczba zawodników. W tej chwili GKM może się pochwalić ledwie czterema wychowankami, którzy nadal ścigają się w lewo. Mowa o: Krzysztofie Buczkowskim (Motor Lublin), Arturze Mroczce (Unia Tarnów) oraz dwójce młodzieżowców – Denisie Zielińskim i Kacprze Łobodzińskim.

Apator Toruń
Beniaminek z Grodu Kopernika w tym sezonie ściągnął z powrotem Pawła Przedpełskiego i zatrzymał Adriana Miedzińskiego. Nie wiadomo, co dalej z Igorem Kopciem-Sobczyńskim i Marcinem Turowskim, którzy nie zostali ogłoszeni w żadnym klubie. Seniorski team mógłby być uzupełniony Marcinem Kościelskim, który od roku kontynuuje swoją karierę w niemieckim Wittstock. Oprócz tego Tomasz Bajerski ma do swojej dyspozycji m.in. Aleksa Rydlewskiego i Jakuba Janika, którzy zostali właśnie wypożyczeni do Wilków Krosno, czy bardzo zdolnego Krzysztofa Lewandowskiego.

źródło: inf. własna

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.