Nie ma już śladu po kontuzji Antoniego Kawczyńskiego
Za Antonim Kawczyńskim eliminacje do Indywidualnych Mistrzostw Polski. Junior PRES GRUPY DEWELOPERSKIEJ Toruń zajął 7. miejsce z dorobkiem 9 punktów. Wygrał jeden bieg – na inaugurację turnieju.
– Na pewno mogło być lepiej. Ogólnie Gdańsk jest dla mnie ciężkim terenem. Mam tutaj bardzo mało jazdy, mimo że się stąd wywodzę. Z zawodów na zawody jest coraz lepiej, ponownie przyzwyczajam swoje ciało do jazdy, bo przez kontuzję nie miałem jej zbyt dużo. Najważniejsze, aby wszystko szło do przodu – komentuje Antoni Kawczyński.
Antoni Kawczyński miał dużego pecha. Już podczas pierwszego sparingu w Zielonej Górze złamał obojczyk. Na szczęście jego przerwa w startach nie okazała się długa i junior po około dwóch tygodniach wrócił na tor. Jak zaznacza nie ma już żadnych problemów zdrowotnych.
– Z ręką wszystko jest ok. Jedyne co odczuwam, to brak jazdy, które mi umknęły przez kontuzję. Widać to w niektórych momentach, że niewiele meczy i biegów odjechałem. Z zawodów na zawody jest jednak coraz lepiej i mam nadzieję, że będzie to szło w dobrą stronę – tłumaczy junior ekipy z Torunia.
Przed PRES GRUPĄ DEWELOPERSKĄ Toruń już w niedzielę kolejny mecz PGE Ekstraligi. Do Torunia przyjedzie beniaminek FOGO UNIA Leszno. Przed zespołem dwa dni treningów. – Będziemy trenować w czwartek i piątek, aby jak najlepiej się przygotować go meczu – kończy Antoni Kawczyński.
Źrodło: Ekstraliga
Udostępnij w social mediach:







