Sportowe emocje niedzielnych spotkań 7. kolejki PGE Ekstraligi przyćmił poważny karambol Nickiego Pedersena i Piotra Pawlickiego. Najprawdopodobniej to koniec sezonu dla Duńczyka, w tle są jednak zdecydowanie poważniejsze konsekwencje dla byłego mistrza świata.

W drugim wyścigu spotkania ZOOleszcz GKM-u Grudziądz z FOGO Unią Leszno do jazdy w barwach gospodarzy wracał Nicki Pedersen. Kibice i zarząd bardzo liczyli na jego udział w dzisiejszym spotkaniu, sam zawodnik podkreślał, że bardo mu zależy na wsparciu grudziądzkiej drużyny. Niestety, udział w tym spotkaniu zakończył już po dwóch okrążeniach.

Na wejściu w pierwszy łuk drugiego okrążenia były mistrz świata szczepił się  na moment motocyklem z Piotrem Pawlickim. Efektem tego było wyprostowanie się jego maszyny, która katapultowała Duńczyka prosto w bandę. Na torze bardzo szybko pojawiły się karetki, obaj zawodnicy byli niezdolni do dalszej jazdy. Jak poinformował na antenie  Canal + Sport 5 lekarz zawodów:

Nicki Pedersen odczuwa silny ból prawego uda. Otrzymał silne leki przeciwbólowe. Piotr Pawlicki natomiast również wymaga diagnostyki szpitalnej.

Obaj zawodnicy są przytomni, niestety uraz Nickiego Pedersena może być bardzo poważny. Ból w sygnalizowanym przez zawodnika miejscu może oznaczać złamanie kości udowej. To natomiast prawdopodobnie oznaczałoby koniec kariery byłego mistrza świata. Czekamy na informacje.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.