Ultrapur Omega Gniezno zremisował na własnym torze z Wybrzeżem Gdańsk

Fani, którzy liczyli na wyrównany hit Krajowej Ligi Żużlowej się nie zawiedli. Ultrapur Omega Gniezno zremisował z Wybrzeżem Gdańsk 45:45. Szczególne emocje kibice przeżywali podczas biegów nominowanych.

 

W ekipie Ultrapur Omega Gniezno w niedzielę po raz pierwszy wystąpił kontuzjowany u progu sezonu Adam Ellis, natomiast w Wybrzeżu zabrakło awizowanego Krystiana Pieszczka. Zastąpił go w zestawieniu Kacper Warduliński, za którego od początku jeździł Casper Henriksson. Od pierwszych chwil spotkania doskonale spisywali się dwaj liderzy Wybrzeża – Timo Lahti i Tim Soerensen. Obaj wygrali swoje dwa pierwsze wyścigi i wyglądali bardzo dobrze. W końcu znaleźli jednak pogromcę.

Na gnieźnieńskim torze zdecydowanie nie brakowało emocji. W 3. biegu Kevin Fajfer po minięciu Jacoba Thorssella był blisko pokonania Soerensena, który do końca odpierał jego ataki, a po chwili niespodziankę sprawił Mateusz Latała. Junior wygrał start i dojechał na pierwszej pozycji. Po błędzie dwóch gdańszczan dołączył do niego późniejszy bohater gospodarzy Anże Grmek i Ultrapur Omega objął prowadzenie 13:11.

Druga seria należała do Wybrzeża. Drobną niespodziankę w 6. biegu sprawił Miłosz Wysocki, który dojechał za plecami Tima Soerensena i pokonał Kevina Fajfera oraz rewelacyjnego młodzieżowca Patryka Budniaka. Trochę radości kibicom z Gniezna przyniosła 7. odsłona spotkania, którą wygrał Norbert Krakowiak i przy okazji równania toru na tablicy wyników widniał rezultat 20:22.

Do bardzo ciekawych wydarzeń doszło w trzeciej serii. Najpierw swoje pierwsze zwycięstwo w gdańskich barwach wywalczył mający trudne wejście w sezon Casper Henriksson, a za jego plecami Kevin Fajfer minął niepokonanego dotąd Lahtiego. Następnie ponownie zaskoczył Anże Grmek. Słoweniec wraz z Norbertem Krakowiakiem wygrał podwójnie, zostawiając za swoimi plecami Soerensena. Do małej kontrowersji doszło chwilę przed równaniem.

W pierwszym podejściu to zawodnicy Wybrzeża wyszli na 5:1, jednak sędzia Andrzej Kraskiewicz przerwał bieg. Po długiej analizie, przyznał ostrzeżenie Jacobowi Thorssellowi. W powtórce od początku prowadzili Sam Masters i Adam Ellis, ale Brytyjczyka na ostatnich metrach pokonał Szwed. Ultrapur Omega prowadził 31:29.

Do groźnej sytuacji doszło w 10. biegu spotkania, w którym na tor upadło aż trzech zawodników. Niestety Adam Ellis nie był zdolny do dalszej jazdy. Liderzy z Gdańska doskonale spisywali się przed wyścigami nominowanymi i dzięki wygranej 4:2 w 13. odsłonie spotkania, było 38:40. Faworytami do wygranej wydawali się być goście, którzy indywidualnie zgromadzili aż 9 „trójek” i jechali bez swoich słabszych ogniw. Drużyna z Wielkopolski była dotąd bardziej wyrównana.

Bohaterem Ultrapur Omega okazał się po raz kolejny Grmek, który wygrał 14. bieg, a jako że za jego plecami dojechał Fajfer, to Gnieźnianie przed ostatnią odsłoną meczu byli o krok od dwóch punktów. Tuż po starcie ostatniego wyścigu wydawało się, że szalę zwycięstwa przechylą na swoją stronę goście, jednak norbert Krakowaik minął Soerensena po udanej akcji na pierwszym okrążeniu. Mecz zakończył się remisem 45:45.

Wyniki:

Ultrapur Omega Gniezno – 45 pkt.
9. Norbert Krakowiak – 10+2 (1*,3,2*,2,2)
10. Anże Grmek – 9+1 (2*,1,3,0,3)
11. Sam Masters – 7 (2,0,3,2,0)
12. Adam Ellis – 3 (0,2,1,ns)
13. Kevin Fajfer – 9+1 (2,1,2,2,2*)
14. Mateusz Latała – 4+1 (1*,3,0)
15. Patryk Budniak – 3+1 (2,0,1*)
16. Jacob Jensen – NS

Wybrzeże Gdańsk 45 pkt.
1. Miłosz Wysocki – 3+1 (0,2*,0,1)
2. Tim Soerensen – 11 (3,3,1,3,1)
3. Timo Lahti – 11 (3,3,1,1,3)
4. Kacper Warduliński – 0 (-,-,-,-,-)
5. Jacob Thorssell – 9 (1,2,2,3,1)
6. Eryk Kamiński – 4 (3,1,0)
7. Mikołaj Krok – 0 (0,0,0)
8. Casper Henriksson – 7 (0,1,3,3,0)

Bieg po biegu:
1. (66,44) Lahti, Masters, Krakowiak, Wysocki – 3:3 – (3:3)
2. (67,55) Kamiński, Budniak, Latała, Krok – 3:3 – (6:6)
3. (66,65) Soerensen, Fajfer, Thorssell, Ellis – 2:4 – (8:10)
4. (67,00) Latała, Grmek, Kamiński, Henriksson – 5:1 – (13:11)
5. (66,70) Lahti, Ellis, Henriksson, Masters – 2:4 – (15:15)
6. (66,37) Soerensen, Wysocki, Fajfer, Budniak – 1:5 – (16:20)
7. (66,44) Krakowiak, Thorssell, Grmek, Krok – 4:2 – (20:22)
8. (66,23) Henriksson, Fajfer, Lahti, Latała – 2:4 – (22:26)
9. (64,91) Grmek, Krakowiak, Soerensen, Wysocki – 5:1 – (27:27)
10. (66,93) Masters, Thorssell, Ellis, Kamiński – 4:2 – (31:29)
11. (66,51) Henriksson, Krakowiak, Wysocki, Ellis (ns) – 2:4 – (33:33)
12. (66,37) Soerensen, Masters, Budniak, Krok – 3:3 – (36:36)
13. (66,57) Thorssell, Fajfer, Lahti, Grmek – 2:4 – (38:40)
14. (65,81) Grmek, Fajfer, Thorssell, Henriksson – 5:1 – (43:41)
15. Lahti, Krakowiak, Soerensen, Masters – 2:4 – (45:45)

Źródło:  Sportowe  Fakty

Udostępnij w social mediach:
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.