Wysoka wygrana Polonii Piła z Moonfin Magnus Ostrów

Polonia Piła zaskoczyła Moonfin Magnus Ostrów, którego turbulencje kadrowe dopadły już w trakcie niedzielnego meczu. Beniaminek Metalkas 2. Ekstraligi pojechał popisowo i wygrał aż 57:32.

 

Dobre humory w Pile po zwycięstwie na inaugurację sezonu z rywalem z Rybnika (35:31), a także po minimalnej przegranej w Łodzi (44:46, choć ciągle jest tutaj oczekiwanie na ostateczną decyzję w sprawie wyniku tego meczu – przyp. red.) zostały zmącone z uwagi na kłopoty zdrowotne, jakie dotknęły Wiktora Jasińskiego i Williama Drejera.

Wobec tak dotkliwych absencji wielu beniaminka Metalkas 2. Ekstraligi skreślało już przed startem spotkania, w którym udział brał jeżdżący trener Polonii – Norbert Kościuch. Jakżeż więc musieli być zaskoczeni wszyscy ci, którzy skazywali gospodarzy na porażkę. Trzy pierwsze wyścigi to bowiem bezdyskusyjne podwójne zwycięstwa, a zarazem duże kłopoty z płynną jazdą Ostrowian po 349-metrowm owalu.

Ekipę z Ostrowa  dopadły problemy ze zdrowiem. Gleb Czugunow w trzecim biegu zawodów zjechał z toru i potrzebował opieki medycznej. Zaczął doskwierać mu poważny ból barku, przez co był on niezdolny do dalszego udziału w meczu. Natomiast niedługo potem w piątym Jakub Krawczyk, który miał od początku turbulencje z pewnym pokonywaniem okrążeń, także zjechał na murawę. U niego odezwał się ból nogi, którą złamał w 2025 roku.

Osobna historia to też Tai Woffinden, który w niedzielę po raz pierwszy w życiu przyjechał do Piły. Trzykrotny indywidualny mistrz świata nie radził sobie z bardziej wymagającymi warunkami torowymi i nie ukończył żadnej z dwóch gonitw, do których wyjechał z parku maszyn.

Poloniści na nic się nie oglądali, punktowali Moonfin Magnus w każdej kolejnej serii. Po drugiej ich przewaga wzrosła do 29:13, co przy brakach kadrowych przyjezdnych jasno wskazywało, że zwycięzca derbowej batalii może być tylko jeden. Pozostawało pytanie, jak wysoko drużyna świetnie punktującego i bardzo rozważnie przemierzającego po torze kolejne kółka Kościucha będzie w stanie zwyciężyć w tym spotkaniu.

Gleb Czugunow, Tai Woffinden i mający łzy w oczach przy schodzeniu do boksu po trzecim starcie Krawczyk nie byli już w stanie pomóc zespołowi, który robił kolejne zmiany, ale dalej był bezradny. Polonia była lepsza i pewniejsza w każdym aspekcie żużlowego abecadła. Po dziesięciu biegach wynik był dla gości wprost druzgocący, bo brzmiał 42:17 na korzyść przeciwników, którym szczęście wyjątkowo nie dopisywało. Wszak Fredrik Jakobsen spóźnił się na start gonitwy numer dziesięć.

Jedynym pozytywem po stronie drużyny prowadzonej przez Tomasza Bajerskiego był tak na dobrą sprawę Filip Seniuk. Odnotował dwie indywidualne wygrane, jadąc przy tym pewnie i w efekcie wykręcając bardzo dobre czasy. Tylko chwilami lepiej radził sobie Paweł Sitek, a zaledwie raz pozytywnie spisał się Chris Holder. To było jednak o wiele, o wiele za mało, aby walczyć o niską przegraną, co może mieć przecież znacznie w rewanżu w walce o bonus.

W końcu w dwunastej odsłonie za sprawą przebudzonego Jakobsena i dobrze ruszającego spod taśmy Seniuka udało się Moonfin Malesa wygrać zespołowo. Najpierw taśmy dotknął Tobiasz Jakub Musielak, a w powtórce niewiele do powiedzenia w starciu z duetem rywali miał Adrian Cyfer. Jak się później okazało, był to jednak jedyny tak udany wyścig w wykonaniu drużyny z Ostrowa, która z braku laku w trzynastej odsłonie popołudnia była zmuszona wypuścić do jazdy debiutanta, Nikodem Łuczaka… z rezerwy taktycznej.

Ostatecznie zespół Bajerskiego zdołał przekroczyć na Asta Arenie barierę 30 „oczek”. Pomógł w tym znacząco remis 3:3 w przedostatnim biegu, w którym z boksu nie wyjechał Matias Nielsen solidnie potłuczony po upadku w jedenastym. Na sam koniec bliski płatnego kompletu Kościuch dał się wyprzedzić Jakobsenowi, który pozytywnym akcentem zakończył i tak fatalne dla jego drużyny spotkanie. Spotkanie, którego cichym bohaterem był jeżdżący bardzo skutecznie i bez kompleksów  Kac[er Teska. Stracił on w niedzielę tylko jeden mały punkt.!

Ostatecznie zespół Bajerskiego zdołał przekroczyć na Asta Arenie barierę 30 „oczek”. Pomógł w tym znacząco remis 3:3 w przedostatnim biegu, w którym z boksu nie wyjechał Matias Nielsen, solidnie potłuczony po upadku w jedenastym. Na sam koniec bliski płatnego kompletu Kościuch dał się wyprzedzić Jakobsenowi, który pozytywnym akcentem zakończył i tak fatalne dla jego drużyny spotkanie. Spotkanie, którego cichym bohaterem był jeżdżący bardzo skutecznie i bez kompleksów Kacper Teska. Stracił on w niedzielę tylko jeden mały punkcik!

Wyniki:

Polonia Piła – 57 pkt

  1. Benjamin Basso – 10+2 (2*,1*,3,1,3)
  2. Emil Maroszek – ns (-,-,-,-)
  3. Adrian Cyfer – 10+1 (3,2,3,1,1*)
  4. Matias Nielsen – 6 (3,1,u,2,w)
  5. Norbert Kościuch – 11+3 (2*,2*,3,2*,2)
  6. Kacper Teska – 12+2 (2*,3,2,2*,3)
  7. Tobiasz Jakub Musielak – 8+1 (3,0,3,2*,t)
  8. Dominik Baryłka – ns

Moonfin Magnus Ostrów – 32 pkt

  1. Tai Woffinden – 0 (d,d,-,-)
  2. Frederik Jakobsen – 9 (1,1,1,w,3,3)
  3. Chris Holder – 6 (1,3,0,1,1,0)
  4. Nikodem Łuczak – 1 (-,-,-,-,0,1)
  5. Gleb Czugunow – 0 (d,-,-,-,-)
  6. Paweł Sitek – 3+1 (0,1*,2,d)
  7. Filip Seniuk – 11+1 (1,3,0,3,2*,2)
  8. Jakub Krawczyk – 2 (2,d,d)

Bieg po biegu:

  1. (63,20) Cyfer, Basso, Holder, Woffinden (d/4) – 5:1 – (5:1)
  2. (62,55) Musielak, Teska, Seniuk, Sitek – 5:1 – (10:2)
  3. (61,93) Nielsen, Kościuch, Jakobsen, Czugunow (d/2) – 5:1 – (15:3)
  4. (62,45) Teska, Krawczyk, Sitek, Musielak – 3:3 – (18:6)
  5. (61,90) Holder, Cyfer, Nielsen, Krawczyk (d/4) – 3:3 – (21:9)
  6. (61,89) Musielak, Kościuch, Jakobsen, Woffinden (d/4) – 5:1 – (26:10)
  7. (61,68) Seniuk, Teska, Basso, Holder – 3:3 – (29:13)
  8. (62,30) Kościuch, Teska, Holder, Krawczyk (d/4) – 5:1 – (34:14)
  9. (61,59) Basso, Musielak, Jakobsen, Seniuk – 5:1 – (39:15)
  10. (61,98) Cyfer, Sitek, Nielsen (u/3), Jakobsen (w/2min) – 3:2 – (42:17)
  11. (61,65) Seniuk, Nielsen, Basso, Sitek (d/4) – 3:3 – (45:20)
  12. (61,87) Jakobsen, Seniuk, Cyfer, Musielak (t) – 1:5 – (46:25)
  13. (61,99) Teska, Kościuch, Holder, Łuczak – 5:1 – (51:26)
  14. (63,30) Basso, Seniuk, Łuczak, Nielsen (w/2min) – 3:3 – (54:29)
  15. (62,39) Jakobsen, Kościuch, Cyfer, Holder – 3:3 – (57:32

 

Źródlo:   Sportowe Fakty

Udostępnij w social mediach:
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.