W pierwszym piątkowym meczu murowanym faworytem do zwycięstwa był Apator, ale Wilki jechały w Toruniu o przedłużenie nadzieji na pozostanie w PGE Ekstralidze na przyszły sezon. Mogliśmy zatem oczekiwać zaciętej walki od pierwszego wyścigu.

Jednak już początek zawodów pokazał, że krośnianom będzie bardzo trudno o korzystny wynik. Swoje biegi podwójnie przegrała dwójka liderów Wilków. W pierwszej odsłonie meczu Jason Doyle przyjechał za plecami Patryka Dudka i Roberta Lamberta, a Andrzej Lebiediew w biegu 3. musiał uznać wyższość pary Emil Sajfutdinow – Wiktor Lampart. Z dobrej strony pokazał się za to Szymon Bańdur, który w biegu juniorski przywiózł swoją pierwszą trójkę w PGE Ekstralidze. W biegu 4. Vaclav Milik wywalczył trzy punkty kosztem Pawła Przedpełskiego. Chociaż skowo wywalczył jest chyba nieco na wyrost, gdyż w pierwszej serii startów nie oglądaliśmy żadnej mijanki.

Po równaniu toru Apator jeszcze wyraźniej zaznaczył swoją przewagę. W wyścigu 5. mieliśmy pierwszy zalążek walki, ale skończyło się na nieudanym ataku na drugim łuku Lamparta na Milika. Pewną trójkę przywiózł Dudek. Kolejna odsłona to ponownie 4:2 dla gospodarzy. Na koniec drugiej serii Lebiediew ponownie nie zdołał nawiązać walki z Lambertem i Przedpełskim. Nieprzyjemny upadek na końcu stawki zaliczył Bańdur. Na szczęście junior Wilków szybko pozbierał się z toru. Po 7 biegach na tablicy widniał wynik 29:13.

Pierwszych emocji na torze doczekaliśmy się w biegu numer 9. Twardą walkę o drugą pozycję stoczyli Przedpełski z Doylem. Zawodnicy kilkukrotnie zamieniali się miejscami, aż w końcu Australijczyk na wyjściu z łuku zahaczył o koło rywala i ostatecznie zakończył wyścig z jednym punktem. W kolejnym biegu znowu działo się sporo. Lebiediew został na starcie i rzucił się w pogoń za Dudkiem i prowadzącym Lampartem. Na drugim łuku trzeciego okrążenia Łotysz agresywnie zaatakował pierwszą pozycję. Patrząc gołym okiem, wydawało się że przesadził i spowodował upadek Lamparta, ale powtórki pokazały, że wszystko odbyło się zgodnie z żużlowym rzemiosłem i sędzia Paweł Słupski słusznie wykluczył reprezentanta gospodarzy. W powtórce Dudek od startu uciekł Lebiediewowi i niewyraźnemu tego dnia Krzysztofowi Sadurskiemu. Po trzeciej serii 40:20 dla Aniołów i spadek Cellfast Wilków Krosno z PGE Ekstraligi stał się faktem.

Po kolejnej przerwie mogliśmy zachwycać się prędkością liderów Apatora. Lambert i Dudek wygrali swoje starty z olbrzymią przewagą nad resztą stawki. W wyścigu 13. o emocje zadbali Przedpełski z Sajfutdinowem, którzy przez półtora okrążenia… ścigali się między sobą. Daleko za ich plecami jechali Doyle z Lebiediewem i był to dokładny odbicie tego co oglądaliśmy na toruńskiej Motoarenie.

W nominowanych poza Lambertem szanse dostała druga linia Aniołów. W 14. wykorzystał ją Lampart, który występem w całym meczu pokazał, że być może warto na niego postawić również w przyszłym sezonie. Trener Jan Ząbik do biegu 15. desygnował Affelta i Heiselberga, przez co niejako „pozwolił” gościom przekroczyć granicę 30 punktów. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 58:32. Lambert, Dudek i Sajfutdinow z kompletem punktów.

Wyniki:

For Nature Solutions KS Apator Toruń – 58

9. Robert Lambert 14+1 (2*,3,3,3,3)
10. Paweł Przedpełski 8+3 (2,2*,2*,2*)
11. Patryk Dudek 12 (3,3,3,3,-)
12. Wiktor Lampart 6+2 (2*,1,w,1,2*)
13. Emil Sajfutdinow 12 (3,3,3,3,-)
14. Mateusz Affelt 3+1 (2,1*,0,0)
15. Krzysztof Lewandowski 2+1 (1*,1,0)
16. Nicolai Heiselberg 1 (1)


Cellfast Wilki Krosno – 32

1. Jason Doyle 10 (1,2,1,2,1,3)
2. Mateusz Świdnicki 0 (0,d,-,-,-)
3. Piotr Świercz NS
4. Vaclav Milik 9+1 (3,2,2,0,0,2*)
5. Andrzej Lebiediew 7 (1,1,2,2,0,1)
6. Krzysztof Sadurski 1 (0,0,1)
7. Szymon Bańdur 3 (3,0,u,-)
8. Denis Zieliński 2+2 (0,1*,1*,0)

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.