Dla młodych zawodników, przejście w wiek seniora często nie jest łatwym momentem. Przekonał się o tym Michał Gruchalski, który ma za sobą zmarnowany rok w Wybrzeżu Gdańsk i wierzy w lepsze czasy w barwach Orła Łódź.

Kiedy Michał Gruchalski odchodził z macierzystej drużyny Włókniarza Częstochowa, wydawało się, że w każdym zespole eWinner 1. Ligi będzie on bardzo mocnym punktem. Niestety w barwach Wybrzeża Gdańsk, wciąż młodemu zawodnikowi przyszło oglądać plecy praktycznie wszystkich rywali. Sam zawodnik przyznaje, że bardzo żałuje roku spędzonego nad polskim morzem.

W zeszłym roku wybrałem ofertę z Wybrzeża Gdańsk, co nie okazało się dla mnie trafnym rozwiązaniem. Bardzo żałuję, że w ubiegłym roku nie podpisałem kontraktu z Orłem. Poprzedni sezon jednak już zamykam i skupiam się na przyszłości. 

– powiedział popularny Grucha w rozmowie ze stroną internetową klubu.

Nowy zespół to zawsze nowe możliwości. Choć na papierze Orzeł nie wydaje się być jedną z najmocniejszych drużyn w stawce, według Gruchalskiego, drużynę stać będzie na walkę o najwyższe cele.

Od razu widać, że drużynę tworzą ambitni zawodnicy. Nie można im odmówić woli walki. Myślę, że w przyszłym sezonie będzie nas stać na bardzo dużo. W żużlu nie da się przewidzieć pewnych spraw. W minionym sezonie nikt nie stawiał na awans drużyny z Ostrowa oraz na tak wysokie miejsce zespołu z Krosna. Będziemy mocno walczyć. Mam nadzieję, że awansujemy do play-offów i pojedziemy w nich jak najlepiej. 

– dodał zawodnik.

Przypomnijmy, że Michał Gruchalski w sezonie 2022 będzie mógł startować zarówno jako polski senior, jak i zawodnik U24 i rezerwowy. To pozwala Adamowi Skórnickiemu na różne warianty taktyczne z użyciem wychowanka Włókniarza Częstochowa.

POLECANE

guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.