Paul Heard jest jednym z zawodników speedrowerowej CS Superligi, który w przerwie międzysezonowej zdecydował się zmienić otoczenie. Brytyjczyk ponownie będzie reprezentował barwy MS Śląska Świętochłowice, czyli najlepszej w dwóch ostatnich sezonach drużyny w naszym kraju.

Reprezentant Wielkiej Brytanii ostatnie trzy sezony spędził w zespole LKS Szawera Leszno, choć jak sam przyznaje, tak naprawdę były to dwa lata, bowiem w ostatnim sezonie nie było mu dane wyjechać nawet w jednym wyścigu polskiej ligi. Jak wspomina czas spędzony w klubie, w którym przed dwoma laty zdobył Drużynowe Mistrzostwo Polski? – Czas spędzony w Lesznie oceniam bardzo dobrze. Zaliczyłem tam tak naprawdę dwa sezony, bo nie zaliczam ostatniego roku, ze względu, że nie było nam dane się pościgać. Cieszę się z tych lat, bo powinniśmy wygrać dwa tytuły mistrza kraju, ale udało się chociaż jeden – w 2019 roku – mówi w rozmowie z naszym portalem.

Zagadnęliśmy naszego gościa, czy nie było możliwości, by ten w minionym sezonie wystąpił w jakimś meczu w barwach Szawera. – W ubiegłym roku borykaliśmy się z problemami z podróżami i nie wystartowałem w Wielkiej Brytanii w wielu zawodach, a co dopiero za morzem. Ale ciężko pracowałem przez cały rok, aby być groźnym, gdybyśmy w każdej chwili zaczęli sezon, ale nie udało się.

Od nowego sezonu Hearda będziemy ponownie oglądać w barwach MS Śląska Świętochłowice. Brytyjczyk zdobywał dla tej ekipy punkty w sezonach 2016-17 zdobywając z kolegami brązowe medale Drużynowych Mistrzostw Polski. – Nowy rok – nowe wyzwania. Lubię czasem coś zmienić, choć uwielbiałem czas spędzony w Lesznie. Wszyscy tam byli wspaniali i gościnni. Pozdrowienia dla Damiana Woźnego, który bardzo się stresował podczas meczu o tytuł, ale udało nam się zachować spokój i zdobyć złoto. Na Śląsku mam świetne relacje z całym zespołem i kierownictwem. Uważam też, że mają super fan club, który wspiera zespół na każdym meczu u siebie.

Świętochłowiczanie ostatnie sezony kończyli na podium w CS Superlidze: na pierwszym (2018), drugim (2019) i ponownie pierwszym (2020) stopniu podium. Heard ma nadzieję, że przyczyni się do kolejnego złota. – Myślę, że mają jednego z najlepszych zawodników na świecie – Dawida Basa. On tam jest talizmanem i moim dobrym przyjacielem, więc jestem pewien, że znów pojedziemy o złoto. I chcę pomóc, tak bardzo, jak to będzie możliwe.

Czy Heard miał jakieś inne oferty? – Nie wiem czy ktokolwiek był zainteresowany, bo nikt nie pytał.

W minionym sezonie Heard m.in. zdobył mistrzostwo Wielkiej Brytanii i nie ukrywa, że obrona złotego krążka, to jeden z jego głównych celów. – Zawsze staram się jechać najlepiej, jak potrafię. Wiem, że jeśli to zrobię, to mam szansę na zdobycie dużych tytułów – indywidualnych oraz drużynowych. Więc tak, to będzie mój cel. Będę się również starał o zachowanie mojej brytyjskiej korony mistrzowskiej.

W tym roku w Australii miały zostać rozegrane przełożone już raz mistrzostwa świata, ale po raz kolejny termin imprezy został zmieniony. Międzynarodowa federacja postanowiła, aby zastąpić ten czempionat dwoma europejskimi rozgrywkami – mistrzostwami Europy oraz Mistrzostwami Europy Drużyn Klubowych. – Szkoda, że mistrzostwa świata zostały odwołane, ale życie jest ważniejsze. Miejmy nadzieję, że wkrótce wrócimy do normalności dzięki szczepionce. Mam nadzieję, że uda nam się rywalizować w obu imprezach. Ciekawie będzie zobaczyć, gdzie rozegrane zostaną turnieje.

źródło: inf. własna

POLECANE

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.