Mało istnieje rzeczy w żużlu, których nie próbował ten zawodnik. Przez wielu jest uważany za najlepiej jeżdżącego zawodnika świata, nie bez przyczyny. Niestety, jest pewien aspekt, na który były mistrz globu nie ma wpływu, są to kontuzje. Te niestety nie odpuszczają brytyjskiemu żużlowcowi, ponownie będzie musiał zmierzyć się z poważnym urazem.

Żużlowego talentu i samozaparcia nie można odmówić Taiowi Woffindenowi. Niestety, kontuzje nie opuszczają Brytyjczyka. Podczas trwania pierwszego dnia finałów Speedway of Nations zaliczył on bardzo nieprzyjemny upadek, po którym został odwieziony do szpitala.

Przez spory okres czasu nikt nie podawał żadnych informacji na temat stanu zdrowia byłego mistrza świata. W końcu z odpowiedzią na jednym ze swoich profilów soołecznościowych pospieszył sam zainteresowany. Niestety, stan zdrowia Brytyjczyka nie jest najlepszy…

Miałem kilka dni wolnego. Żebra są mocno potłuczone, ale rentgen nic nie wykazał, może to krwiaki. Najpoważniejsze obrażenia są w lewej w nodze. Złamanie kości piszczelowej i kości udowej w dolnym odcinku, tuż obok kolana. Super szczęście, że po takim wypadku mam tylko kilka złamań

Brytyjczyk może mówić o szczęściu w nieszczęściu, kontuzja mogła okazać się dużo poważniejsza. Niemniej jednak brytyjskiego mistrza świata czeka dość długi rozbrat z żużlem. Wiemy w końcu, jak długo trwała przerwa Jarosława Hampela po złamaniu kości udowej. Oby ten scenariusz nie ziścił się w przypadku Woffindena.

POLECANE

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.