26 stycznia 2022

Wszystko wskazuje na to, że ponownie nadchodzą bardzo dobre czasy dla polskich lig żużlowych. Do rywalizacji w najniższej klasie rozgrywkowej ma bowiem wrócić kolejny klub, który jeszcze niedawno oglądaliśmy.

Wanda Kraków, bo o niej mowa, ostatni raz pojawiła się w krajowych rozgrywkach w sezonie 2019. Nie był to jednak udany rok. Klub był bowiem na skraju bankructwa, a jego barw bronili zawodnicy o niskiej klasie sportowej, wspierani pojedynczymi, rozwijającymi się żużlowcami z zagranicy. Idealnym podsumowaniem tamtego sezonu jest dla krakowian ostatni mecz wyjazdowy z Polonią Piła, który zyskał miano najbardziej abstrakcyjnego ligowego widowiska w XXI wieku. 

Od tego czasu, czyli już ponad 2 lata, nie widzieliśmy klubu ze stadionu przy ul. Odmogile na żużlowej mapie kraju. Niewykluczone jednak, że niedługo się to zmieni. Wszystko za sprawą nowych, ambitnych ludzi, którzy chcą odbudować speedway w poprzedniej stolicy naszego kraju.

Na ten moment wszystko wskazuje, iż krakowianie mieliby wrócić do ścigania w sezonie 2023, choć wstępne rozmowy z żużlową centralą były prowadzone już tej jesieni. Uznano wówczas jednak, że próba spięcia wszystkich spraw organizacyjnych w krótkim czasie może tylko pogorszyć sytuację. 

Ewentualny powrót Wandy oznaczałby, że w sezonie 2023 moglibyśmy mieć w 2. Lidze Żużlowej nawet 9 zespołów, wliczając ekipę z Wittstocku, która wciąż walczy o ligowy byt. Miejmy nadzieję, że do takiej sytuacji dojdzie. Oznaczałoby to bowiem, że w 2 lidze sezon będzie więcej niż kompletny.

POLECANE

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.