18 września 2021
Twarze Speedwaya (19): Łukasz, „Rekin” o duszy wrażliwca

2 czerwca 2006 roku żużlową Polskę obiegła wieść, że odszedł od nas na zawsze, odbierając sobie życie, Łukasz Romanek, młody, dwudziestotrzyletni zaledwie zawodnik, przez całe swoje sportowe życie związany z drużyną RKM Rybnik, zdaniem znawców – największy talent tego klubu w XXI wieku.

Twarze Speedwaya (18): Zawodnik, ojciec, trener, legenda

Sport żużlowy należy do tych, w których tradycje rodzinne są szczególnie żywe. Sytuacja, w której ścigają się duety złożone z ojców i synów lub braci nie są rzadkością. Dziś chcemy przybliżyć sylwetkę jednego z założycieli takich duetów, legendy Unii Leszno, człowieka, który rozsławił nazwisko Dobrucki i zapoczątkował wspaniałą rodzinną, klubową i reprezentacyjną tradycję, a który opuścił nas w ubiegły piątek, 21 maja…

Twarze Speedwaya (17): Matej Ferjan – wesoły, uśmiechnięty i zawsze z dystansem do żużla

22 maja 2011 roku fani żużla usłyszeli szokującą wiadomość: w wieku zaledwie 34 lat odszedł na zawsze Matej Ferjan, jedna z legend – oprócz swojego imiennika Mateja Žagara – słoweńskiego żużla, zawodnik, który spędził w polskich klubach żużlowych trzynaście pełnych sezonów. Jego śmierć początkowo budziła kontrowersje.

Twarze Speedwaya (16): Osiem sekund Lee…

Te obrazy zapisały się na długo, jeśli nie na zawsze w pamięci kibiców czarnego sportu. Jest 13 maja 2012 roku, niedziela. Stadion Olimpijski we Wrocławiu. Kilkanaście minut po godzinie osiemnastej. O 17.45 rozpoczęło się spotkanie w ramach 5. kolejki Enea Ekstraligi pomiędzy Betard Spartą Wrocław a Stalą Rzeszów.

Rafael Wojciechowski: Tonujemy to wszystko, sprowadzamy ich mentalnie na poziom ziemi (wywiad)

Sezon 2021 to już drugi, na którym cieniem kładzie się pandemia COVID-19. Żużel także został przez nią dotknięty. Dla zawodników Aforti Startu Gniezno tegoroczne rozgrywki nie należą do łatwych również z powodu warunków atmosferycznych.

Twarze Speedwaya (15): „Hela”, cichy bohater Leszna

1 maja 2021 roku, w wieku 65 lat, odszedł na zawsze Włodzimierz Heliński, zawodnik, który miał swój udział w sukcesach Unii Leszno. Z tą drużyną jego żużlowe życie było związane najmocniej, choć u zmierzchu jego sportowej kariery ich drogi się rozeszły…

Twarze Speedwaya (14): Leigh, wierny sługa Królowej

Królowa jest tylko jedna. Dla niektórych fanów muzyki była (jest?) nią Dorota Rabczewska alias Doda, a dla wielu kibiców żużlowych – Unia Leszno. W końcu to najbardziej utytułowany klub w historii czarnego sportu w Polsce. Żaden inny nie może poszczycić się 19 tytułami Drużynowego Mistrza Polski, w tym czterema zdobytymi rok po roku (formalnie 18, ponieważ tytuł zdobyty w 1984 roku został tej drużynie odebrany).

Twarze Speedwaya (12): Pan Tomasz

11 kwietnia swoje pięćdziesiąte urodziny świętowała światowa legenda, drugi w historii polskiego speedwaya indywidualny mistrz świata – Tomasz Gollob. Nie mogliśmy wobec tego wybrać innego bohatera naszej serii „Twarze Speedwaya”.

Twarze Speedwaya (11): Z Kłecka w żużlowy świat – historia Jacka Gomólskiego

Kłecko, Gniezno, Bydgoszcz, Ułanowo. To miejsca przełomowe dla życia Jacka Gomólskiego, ojca i założyciela jednej z ważniejszych gnieźnieńskich żużlowych rodzin. To właśnie jego sylwetkę przybliżymy dziś w odcinku „Twarze Speedwaya”.

Jakub Jamróg: Jeśli będą takie wyniki, a nie będzie upadków, sezon potoczy się dobrze (wywiad)

Wychowanek Unii Tarnów, dla którego sezon 2021 zaczął się wyjątkowo: od powrotu do „Jaskółczego Gniazda” w roli gościa, jako zawodnika drużyny z Gdańska. Powrót zakończył się sukcesem, zdobyciem przez naszego rozmówcę jedenastu punktów.

Ada Franek: Speedway calling (felieton)

Grupę The Clash wzywał Londyn, mnie wezwał żużel. Tak w skrócie mogłabym nazwać początki mojej z nim przygody. W tym roku, dokładnie 31 sierpnia, minie osiemnaście lat od tego „wezwania”. Marek Cieślak napisał swoje „Pół wieku na czarno”, mi do tego stażu jeszcze nieco brakuje, ale… kto wie, jak to będzie dalej?

Ada Franek: Wielki Tydzień (felieton)

No to zaczął nam się Wielki Tydzień. Wielki nie tylko jako ten poprzedzający Wielkanoc, ale także dlatego, że nadszedł. Z jednodniowym opóźnieniem, w nieco zmienionym, niż było to pierwotnie planowane, składzie, ale ruszył. Nie w maju, czerwcu, a już, w marcu. On – wyczekiwany, wytęskniony przez 158 ostatnich dni. Sezon żużlowy.