źródło: https://www.facebook.com/KS.ROW.Rybnik
Spotkanie sąsiadujących ze sobą w tabeli ekip z Rybnika i Ostrowa już w pierwszym spotkaniu przyniosło emocje, lepsi o dwanaście punktów okazali się wtedy rybniczanie. Emocji nie zabrakło również w rewanżu, gdzie ekipa ROW-u do ostatnich chwil biła się o bezpośredni awans.
Dwanaście punktów przewagi to w sporcie żużlowym duża zaliczka, play-offy rządzą się jednak swoimi prawami i taka sytuacja wcale nie musi oznaczać automatycznego awansu. Rybniczanie nie byli jednak , którzy mimo ambitnej walki musieli uznać wyższość rywali. Spotkanie rozpoczęło się jednak od bardzo długiej pierwszej serii z której zwycięsko wyszli gospodarze. Powodem tego był upadek w biegu trzecim, gdy z torem zapoznali się dwaj rybniczanie – Wojdyło i Hansen. Niestety karambol źle zakończył się dla lidera gości – Hansena u którego podejrzewano uraz kręgosłupa. Na tor już nie wyjechał.
Wydawać by się mogło, że utrata ważnego ogniwa drużyny sprawi, że goście stracą werwę i impet. Wręcz przeciwnie, paradoksalnie pozwoliło to ekipie Krzysztofa Mrozka zmniejszyć przewagę o połowę. Bardzo komfortowa sytuacja dla ostrowian stawała się coraz bardziej problematyczna. Rozpędzającą się coraz bardziej ekipę przyjezdnych zastopowali w biegu dziesiątym Walasek i Nielsen, którzy wygrali w stosunku 5:1 i ponownie wlali nadzieje w serca kibiców i działaczy ostrowskiej ekipy. Ta nadzieja zwiększyła się jeszcze bardziej gdy w kolejnym biegu ponownie gospodarze wygrali podwójnie i dwumecz rozpoczynał się od nowa. To zapowiadało piekielne emocje do ostatnich chwil.
Do zakończenia spotkania pozostały cztery biegi, pierwszy z nich padł łupem gości, którzy okazali się lepsi od wracającego do pełnej sprawności duetu Berntzon-Gusts. Szwed dojechał drugi więc ROW wyszedł „tylko” na dwupunktowe prowadzenie w dwumeczu. Szybko jednak odpowiedzieli na to gospodarze wygrywając przed ostatnia gonitwę 4:2 tym samym prowadząc czternastoma punktami. Jedynie podwójna wygrana gości pozwoliłaby im na awans i to się faktycznie stało! Rzutem na taśmę ROW awansował do półfinału. Stratni nie są jednak również ostrowianie, którzy awansowali dalej jako Lucky looser.
Wychowany na gorzowskim torze Bartosz Zmarzlik to bez wątpienia najlepszy polski żużlowiec w historii tego…
„TYGODNIK ŻUŻLOWY” POLECA SIĘ W TYM TYGODNIU. Najnowsze wydanie (14) już dostępne a w nim:…
Dominik Kubera zwyciężył w 51. Memoriale im. Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego. Drugie miejsce zajął…
Tai Woffinden jest już po pierwszej operacji ortopedyczno-chirurgicznej, którą przeszedł w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr…
W niedzielne popołudnie na torze w Žarnowicy odbyły się coroczne Międzynarodowe Mistrzostwa Słowacji. Podczas tegorocznych…
Stało się! Otworzyliśmy sezon żużlowy w sezonie 2025. Na pierwszy ogień, jak właściwie co roku,…