20 października 2021
Szwedzi odkrywają francuskie karty

W Polsce na oficjalny sezon transferowy przyjdzie nam jeszcze nieco poczekać, tymczasem w Szwecji pierwsze karty powoli się odkrywają. Wyjaśnia się przyszłość kolejnych zawodników, w tym tych dobrze znanych z polskich torów.

Pierwsi Polacy z nowymi kontraktami w Bauhaus-Ligan

W Polsce oficjalnie okienko transferowe rozpocznie się dopiero za dwa tygodnie, jednakże niektórzy zawodnicy już wypracowali porozumienia na nowy sezon. Tymczasem w Szwecji wątpliwości dotyczące przynależności klubowych są rozwiewane bardzo szybko.

Był wielką nadzieją szwedzkiego spedwaya. Nigdy nie wierzył, że jest tak dobry, jak mówiono (wywiad)

Był wielką nadzieją szwedzkiego żużla, a wielu wróżyło mu karierę pokroju nawet Tony’ego Rickardssona, Co zaskakujące, Anton Rosen po dobrych wynikach na młodzieżowym froncie późnij szybko zjechał z torów. Dlaczego i czym się zajmuje teraz?

Czy w kraju Trzech Koron doczekają się następców Fundina i Rickardssona?

Mówi się, że szkolenie młodzieży najprężniej działa w Polsce. Stąd w ostatnich latach mamy tyle sukcesów na arenie międzynarodowej. Z kolei w Szwecji mają ostatnio spory kryzys. Panuje obiegowa opinia, że w kraju Trzech Koron nie ma żużlowców chętnych do uprawiania speedwaya i szkolenie tam jest zaniedbane.

Dlaczego Polacy nie dominują w światowym żużlu? (felieton)

Polska jawi się ostatnimi czasy mesjaszem narodów. Tych żużlowych oczywiście. Od dawna mamy najlepszą ligę świata, na starcie której gromadzi się cała światowa czołówka wraz z przyległościami. Wszyscy do nas zjeżdżają, bo najwięcej płacimy. Mamy też największą na świecie żużlową widownię.

Czy koronawirus przyspieszy agonię żużla?

Jak wygląda sytuacja czarnego sportu na świecie po nierównej walce ze skutkami pandemii koronawirusa i różnego rodzaju obostrzeniami? Wydaje się, że jedynym krajem, który dał sobie radę w tym zakresie jest Polska. Więcej w felietonie Bartłomieja Jejdy.

Daniel Andersson: Zielona Góra kojarzy mu się z dobrą zabawą, a Gdańsk z presją (wywiad)

Największym sukcesem naszego dzisiejszego gościa jest srebrny medal Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów w 1995 roku. W rozmowie z Konradem Cinkowskim panowie wspominają m.in. ten turniej, a także starty Szweda w Polsce.